Miesiąc: marzec 2026

51 Piesza Pielgrzymka do Gietrzwałdu z intencją o biskupów dla Polski, wiernych Tradycji katolickiej. 14 marca 2026 r.

W drugą sobotę miesiąca- 14 marca 2026 r., jak Pan Bóg da, wyruszy kolejna- 51 Piesza Pielgrzymka z Olsztyna do Gietrzwałdu z intencją o biskupów dla Polski wiernych Tradycji katolickiej, którą poprowadzi Ksiądz Michał Woźnicki SDB.

W nocy, przed wyjazdem z Poznania, Kapłan o godz. 2:00 odprawi w domowej kaplicy katolickiego domu przy Placu Zmartwychwstania 1 w Baranowie Mszę Św. w rycie rzymskim.
Po Mszy Św. Kapłan wraz z pielgrzymami uda się do Olsztyna, gdzie przed kościołem Matki Bożej Różańcowej na Dajtkach, o godz. 9:00 rozpocznie się kolejna, comiesięczna Pielgrzymka do Gietrzwałdu- jedynego w Polsce uznanego przez Kościół miejsca Objawień Matki Bożej.
Trasa pielgrzymki wynosi ok 16 km i wiedzie malowniczymi, głównie leśnymi drogami.

Więcej informacji ogólnych o tych pielgrzymkach w zakładce: “Pielgrzymki

Poznawać nam- rozpoznawać nam drogi głupoty, jakimi są grzechy powszednie. 4.03.2026 Św. Kazimierza

4 marca 2026r. ,w Polsce, w Św. Kazimierza Wyznawcy, podczas Mszy Św. w rycie rzymskim, odprawianej w domowej kaplicy katolickiego domu przy Placu Zmartwychwstania 1 w Baranowie, Ksiądz Michał Woźnicki SDB, wygłosił kazanie: “ ” – do odsłuchania w ramach transmisji Mszy Św.

W kazaniu Kapłan mówił m.in:
“Nasze, czcigodni wierni, wstawanie, twoje wstawanie, by rano na Mszę Św. przybyć, nie jest na próżno- jest znakiem mądrości, jest dla mądrości. Przychodzenie na koniec dnia, kiedy Msza Św. nie była sprawowana rano- jest znakiem mądrości. Rozpoczynać dzień, kończyć dzień z Bogiem, z najświętszą Ofiarą Mszy Św.”

Dalej Kapłan przekazywał m.in: informacje:
“Królewicz Kazimierz, syn Kazimierza Jagiellończyka, króla polskiego i Elżbiety Austriaczki, pośród niebezpieczeństw życia dworskiego stał się wzorem najpiękniejszych cnót. (…) zapamiętany też Św. Kazimierz królewicz, że w nocy obchodził kościoły w Wilnie, przed którymi klęczał, krzyżem leżał, opłakiwał grzechy swoje, opłakiwał grzechy przeciwko Panu Bogu, poddanych jego ojca…”

Dalej Ks. Woźnicki mówił m.in:
“W naszym domu zdarzają się wierni którzy mają pytania. Bogu dzięki, “kto pyta- nie błądzi”. Zdarzają się wierni którzy mają pytania,jeszcze nie zdążę odpowiedzieć na jedno, już pada drugie. Gdybym zapytał: powtórz, jaka była odpowiedź na pierwsze pytanie- nie wiadomo, czy by odpowiedzieli.”

Tu Kapłan podając przykład wiernego, który zadawał pytanie o zdarzenie sprzed iluś lat dot. kwiatów, że ktoś kupił kwiaty, czy ktoś inny miał kupić, wierny pytał Księdza, jak się do tego ustosunkowuje.
“Od tego [czasu] minęło lat z cztery. Ten który pyta- wtedy jeszcze tu nie przyjeżdżał. Pyta ostatnio przy stole mnie, o tę sytuację. Wyjaśniam mu: Pan pyta z jakiej puli? Ciekawości? Nie słyszał Pan?
Ciekawość jest pierwszym stopniem do piekła, pierwszym krokiem do piekła- jako przysłowie, a są święci- Św. Bernard, który wskazywał, że ciekawość jest dlatego tak niebezpiecznym grzechem, bo zaspakajając ciekawość co do rzeczy nieistotnych wyzbywamy się ciekawości o to, co najważniejsze do życia wiecznego. Jaką drogą, jak nam, jak mi jest iść do życia wiecznego. Odpowiadam dokładnie na ten sposób, jak tu, czcigodnym wiernym. Jeszcze nie skończyłem odpowiadać, a słyszę od niego odpowiedź: a może to, o co ja pytam jest dobre dla Księdza. Odchodził z tego domu zupełnie nie zawstydzony. Nie, że nie otrzymał odpowiedzi, tylko zupełnie nie zawstydzony, swoją głupotą. I do tego głupotą, która jeśli się utrwali, albo jest utrwalona, do mądrości nigdy nie zaprowadzi.
Poznawać nam- rozpoznawać nam drogi głupoty, jakimi są grzechy powszednie. Stąd ta lektura, żeby się móc bronić, obronić, zejść z drogi grzechu Ks. Andrzeja Beltramiego (…) “Grzech powszedni- jego złość, skutki i kary”.
Upraszając dzisiaj wstawienia Św. Kazimierza, który w młodym wieku, umiera kiedy ma 25 lat, wypowiedział wojnę grzechom swoim, opłakiwał grzechy swoje i poddanych ojca- ludzi, pod kościołami Wilna.”


W tym miejscu Ks. Woźnicki odczytał kolejny fragment lektury na Wielki Post: Ks. Andrzeja Beltramiego (…) “Grzech powszedni- jego złość, skutki i kary”. Kapłan czytał m.in:
“Co to jest grzech śmiertelny? Jest to “śmierć duszy”, jest to jej grób.
Kto popełnia grzech ciężki ten pozbawia się łaski poświęcającej. Zabija swoją duszę. (…) i jeżeli jej nie wskrzesi przez pokutę, wieczność mąk ją pochłonie w swym ogniu pożereńczym. Słowem grzech śmiertelny jest samobójstwem duchownem.
Co to jest grzech powszedni? Jest to choroba duszy, jest to trąd, który ją czyni obrzydliwą. Grzech powszedni nie zadaje w prawdzie duszy śmierci i nie odbiera jej łaski Bożej, lecz zadaje jej silne ciosy, rani ją i pokrywa ją wrzodem. Jak choroba zaniedbana prowadzi do grobu, tak grzech powszedni przygotowuje i prowadzi duszę do śmierci, czyli do grzechu śmiertelnego…”

Po odczytani dłuższego fragmentu książki Ks. Woźnicki mówił m.in:
“Czcigodni wierni, z grzechów powszednich, nie jesteśmy zobowiązanie się spowiadać, bo gładzi je post, modlitwa, jałmużna, pokuta, ale żeby móc je opłakiwać- trzeba się do nich przyznać.
Żeby móc je żałować- trzeba się do nich przyznać (…)
Czas Wielkiego Postu, czas pokutowania, czas opłakiwania naszych grzechów. Do grzechów powszednich, przed Panem Bogiem, mimo, że nie musimy się z nich spowiadać, w rachunku, w codziennym rachunku sumienia przyznawajmy się przed Bogiem, a kiedy trzeba,
[gdy] grzech popełniony-publiczny,też przed bliźnimi.
Św. Kazimierzu Jagiellończyku- módl się za nami.