Homoseksualizm kapłanów. Za niewiernością w doktrynie stoją obrzydliwe grzechy. 05.02.2026r. Św. Agaty

5 lutego 2026r. w Św. Agaty Dziewicy i Męczennicy, podczas Mszy Św. w rycie rzymskim, odprawianej w domowej kaplicy katolickiego domu przy Placu Zmartwychwstania 1 w Baranowie, Ksiądz Michał Woźnicki SDB, wygłosił ogłoszenia i kazanie: “Homoseksualizm kapłanów. Za niewiernością w doktrynie stoją obrzydliwe grzechy.” – do odsłuchania w ramach transmisji Mszy Św.

W ogłoszeniach Ks. Michał Woźnicki SDB mówił m.in o:
– o tym, że Kapłan rozpoczął, w domu w Baranowie, swoje trzydniowe “prywatne rekolekcje”. Za pomoc do odprawienia tych rekolekcji służy Księdzu lektura książki z 1895r., Ks. Stanisława Załęskiego pt: “Triduum dla kapłanów”
Ks. Woźnicki prosił “o modlitwę na swoją intencję, bym dobrze te rekolekcje kapłańskie- osobiste, odprawił w tym domu…”

– dalej Kapłan mówił m.in: o porannym zreflektowaniu pana ministranta, że: “już zaczął Księdza upominać [w kwestii odgarniania śniegu], a jeszcze nie powiedział: “Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus” i się ugryzł w język i mówi [powiedział: “Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus”].
To taki dobry znak, zwłaszcza w tym domu…”

Na początku Ks. Woźnicki odczytał kazanie z 02.02.2026 r. JE Ks. Abp Carlo Maria Vigano, na święto Oczyszczenia Matki Bożej- Gromnicznej. Oryginalny tekst na stronach: exsurgedomine.it

Po odczytaniu tekstu kazania, Ksiądz Woźnicki dalej mówił m.in:
“Czcigodni wierni, czytam te rekolekcje dla siebie, podzielone na trzy dni- triduum to jest. Dzień pierwszy przerobiłem: o celu człowieka, o źródłach grzechu. Pisane przed ponad stu laty (…) 1895 r. wydane.
Wiele naszych grzechów kapłańskich powymienianych, pewna grupa zastrzeżonych, że w jakiś sposób prostaczkowie je rozumieją, więc ksiądz rekolekcjonista ich nie porusza, ale ni hu, hu o grzechach, że dwóch takich co ukradli księżyc, nie ukradło księżyca, tylko dwóch do siebie lgnie i wśród nich jest jeden albo dwóch- wyświęceni słudzy ołtarza- kapłani. Jest tutaj [w książce] o siostrzenicach księdza proboszcza, o różnych tam niewiastach różowiutkich (…) ale o tym, że dwóch może z sobą- nie ma śladu.
Albo taka perfidia kapłanów dających rekolekcje- jezuitów końca XIX wieku, albo się wtedy tego nie spotykało. Jeżeli były, to były to sytuacje na tyle rzadkie, że w jakiś sposób nie było o czym mówić do wszystkich. Normalnego mężczyznę przejmowało obrzydzeniem (…)
zastanowiło mnie to, że ni słowa o grzechach sodomskich kapłanów.
Minęło 100 lat. Coś się zmieniło? Musiało się coś bardzo dużo zmienić.
Czy jeżeli chodzi o powszechność? Jak powszechny jest ten grzech sodomski z obecnością kapłana albo wprost kapłanów między sobą- tego nie wiem. Natomiast ewidentnie jest do zauważenia to, że księża nie głoszą nauki katolickiej. I to każdy, kto naukę katolicką odpoznaje- słyszy- czy ksiądz mówi katolicką naukę, czy nie.
My zaczęliśmy to słyszeć, od jakiegoś czasu.
Wczoraj przyszedł czcigodny pan [ministrant] do mnie przejęty, i mnie przejął słowami, które powiedziałem w kazaniu, dotyczyły ks. kard. Rysia (…)
Pan mnie dopytywał- nie oskarżał- dopytywał: dlaczego Ksiądz tak powiedział?
Odpowiadałem czcigodnemu panu i dzisiaj w czasie rekolekcji snuję też refleksję- rachunek sumienia. Dlaczego, co, jak.
No prawdopodobnie nie będziemy mieli możliwości, żeby wiedzieć w ilu przypadkach dany ksiądz, który nie głosi katolickiej nauki, miał coś wspólnego z sodomią.
Ale zawsze jakby miał coś do czynienia z sodomią to zawsze się to odbije na braku katolickiej nauki. To zasadniczo- jako norma.”


Dalej Kapłan nawiązując do patronki dnia- Św. Agaty i innych męczenników mówił m.in:
“jako przykłady waleczności oni są dani na każdy czas, na wszystkie czasy- ich męczeństwo, ich świadectwo. Także w tych czasach, w których przyznanie się do Wiary nie będzie już związane z męczeństwem. Nie będzie związane z męczeństwem krwi, ale będzie związane z męczeństwem odrzucenia. I to jest w tych słowach, które Ks. Arcybiskup Vigano kieruje wyciągając wnioski z tego Oczyszczenia Matki Najświętszej i Ofiarowania Pana Jezusa:
“Ale i my, którzy postępujemy zgodnie z nakazami nowego i wiecznego Przymierza, jesteśmy wezwani do stawania w świątyni; do ofiarowania siebie, do złożenia siebie w ofierze, do poświęcenia siebie. Do pozwolenia, by nasze dusze zostały przebite tym mieczem, który poprzez cierpienie, zrywa nasze więzi ze światem, z pożądliwościami ciała, z ludzkim szacunkiem, by upodobnić się do Chrystusa, Nowego Adama i do Maryi, Nowej Ewy.” Zwracam uwagę na to: “z ludzkim szacunkiem””


Dalej Ks Woźnicki krytycznie mówił o komentarzu Pana Pawła Chmieleskiego z PCH24 po ogłoszeniu przez FSSPX decyzji o święceniach nowych biskupów:
“co on mówi ów Pan Paweł Chmielewski? że ten akt jest aktem schizmatyckim- jeśli się dokona. Już zapowiedzenie grozi schizmą, że jest to ze szkodą dla Kościoła (…)

Dalej Kapłan mówił m,in:
“Jeżeli ktoś chce Chrystusowi służyć to musi być gotowy na to, że będzie od ludzi odrzucony”

“Dzisiaj nie przychodzi sprzeciwiać się w pierwszej kolejności władzom państwowym tylko hierarchii kościelnej, która zakażona grzechem (…) homoseksualizmu jako pierwsze nie broni doktryny katolickiej, doprowadzając do tego, że każdy uczciwy kapłan, grzeszny- świadomy swoich grzechów, nie patrząc na swoje grzechy- musi się sprzeciwić.”

“… przy tym co powiedziałem do kard. Rysia, to co pan słyszał i zwracał mi uwagę; Jak ciemne muszą mieć sumienie ci, którzy biorą odpowiedzialność za dusze, w tym za dusze kapłanów i nie bronią Wiary katolickiej, tylko z przekonaniem głoszą dyrdymały. Wśród nich jest kardynał Ryś.
Jadłeś kiedyś coś obrzydliwego? Jak to nazwałeś? Że świństwo?
Inaczej przeżywasz niewierność w doktrynie jako świecki, inaczej może ją przeżywać kapłan oszukiwany co do doktryny przez takich, jak ten, jak on. Na tym przynajmniej widać- na [kard] Rysiu, a na ilu nie było widać?

A to jest obrzydliwy grzech i za niewiernością w doktrynie stoją obrzydliwe grzechy, z których mamy obowiązek się nawracać.
Ja, każdy z nas. Póki czas jest”

W połączeniu z Mszą Św. w rycie rzymskim, Kapłan wraz z wiernymi odmówił w stałych intencjach, przypadające na ten dzień, tajemnice Różańca wraz z innymi modlitwami – do odsłuchania tutaj.

Słowo Abp-a Carlo Maria Vigano w sprawie zapowiadanych święceń biskupów w FSSPX. 4.02.2026 Św. Andrzeja Corsiniego

4 lutego 2026r. w Św. Andrzeja Corsiniego, podczas Mszy Św. w rycie rzymskim, odprawianej w domowej kaplicy katolickiego domu przy Placu Zmartwychwstania 1 w Baranowie, Ksiądz Michał Woźnicki SDB, wygłosił ogłoszenia: “Słowo Abp-a Carlo Maria Vigano w sprawie zapowiadanych święceń biskupów w FSSPX.” – do odsłuchania w ramach transmisji Mszy Św.

W ogłoszeniach Kapłan przytoczył słowa, jakie JE Ks. ABP Carlo Maria Vigano, zamieścił na platformie “X”, po ogłoszeniu przez FSSPX decyzji o święceniach nowych biskupów, planowanych na 1 lipca 2026r.

Ks. Abp Carlo Maria Vigano pisał 2.02.2026r. (tłumaczenie z angielskiego):
“Decyzja Bractwa Kapłańskiego św. Piusa X o konsekracji nowych biskupów 1 lipca świadczy o niemożności jakiegokolwiek dialogu ze Stolicą Apostolską. Odmowa przez Watykan dostosowania się do prośby Bractwa potwierdza podwójne standardy: z jednej strony synodalność otwiera drogę do schizmy nie stanowiąc problemu problemu ani dla tych, którzy narzucają ją z góry, ani tych, którzy cierpią z jej powodu; z drugiej strony, Bractwu Kapłańskiemu o sprawdzonej ortodoksji odmawia się pozwolenia na konsekrowanie nowych biskupów właśnie dlatego, że nie poszło na kompromis z soborową rewolucją, której najwyższym wyrazem jest synodalność. Kiedy Hierarchia staje się współwinna rozbiórce Kościoła, jedynym rozwiązaniem jest odwołanie się do stanu konieczności i zagwarantowanie Sukcesji Apostolskiej dla dobra dusz. Nic się nie zmieniło od 1988 roku a możemy nawet powiedzieć, że sytuacja diametralnie się pogorszyła. Dlatego wyrażam pełne poparcie dla decyzji podjętej przez Bractwo Kapłańskie św. Piusa X.”

3.02.2026r. Ks. Abp Carlo Maria Vigano pisał (tłumaczenie z włoskiego):
Bractwo Świętego Piusa X uparcie twierdzi, że nie dąży do własnego przetrwania, lecz do dobra Kościoła powszechnego. Jednakże, starając się zachować sukcesję apostolską i odmawiając wyciągnięcia niezbędnych wniosków na temat natury władzy w dzisiejszym Kościele, Bractwo utrwala niestabilną eklezjologię: biskupi konsekrowani bez papieża, działający w nieskończoność w kanonicznej próżni, deklarujący posłuszeństwo hierarchii, która potępia samo ich istnienie.
Osobiście modlę się, aby Bractwo wkrótce uznało, że brak prawdziwego papieża wyjaśnia zarówno potrzebę, jak i nieporządek. Kryzysu władzy nie rozwiązują wielokrotne konsekracje „nagłe”, ale uznanie faktu, że Stolica Apostolska została przyćmiona przez modernistycznych wrogów Chrystusa.

Po odczytaniu tekstów, Ks. Woźnicki mówił m.in:
“W tak niewielu słowach, tak wiele powiedziane. Zdaje się, że słowa, które, już będzie od lat, do czcigodnych wiernych, mówię- o wrogim przejęciu struktury kościelnej przez instytucję soboru, za pomocą instytucji Soboru [Watykańskiego II] i posoborową hierarchię, nie są słowami próżnymi.
I zdaje się, że te określenia (…) “jeden błazen, który zastępuje drugiego błazna”, jeśli to nie są papieże, to czyż oni sami nie powinni o tym, pierwsi wiedzieć?
I pytanie jest: czy nie wiedzą?.
Pewne odpowiedzi tu padają. Pierwsza, że Ks. Arcybiskup, (…) Vigano nie deklaruje się: jestem ważnie wyświęconym biskupem przez Biskupa Williamsona, jestem biskupem o stosunku sedewakantystycznym- nie uznaję nie tylko, że Bergoglia za papieża (…) ale obecnego i wcześniejszych. Takiej tu deklaracji tu nie słyszymy ale wnioski są podane i z pewnymi odpowiedziami dla nas, dla mnie ważne, jawią się nowe pytania. Jeżeli w ciągu tego minionego czasu, kiedy stanąłem na Wronieckiej w sprawie Mszy Św. w wycie rzymskim, nade wszystko, kiedy stanąłem wobec jej wyrzucenia (…) i wypowiedziałem to, co powiedziałem (…) publicznie (..), to dlaczego od takich kapłanów, jak Ks. Rafał Trytek- deklarujący stanowisko sedewakantystyczne, jako jedyny na ten sposób otwarcie kapłan katolicki w Polsce doznałem i doznaję tego stosunku od Kapłana i (…) ludzi wokół niego? A jeszcze bardziej o Ks. Risslinga, gdyby zapytać.
I nie umiem na ten moment dać odpowiedzi innych, jak dziania się czegoś podobnego, jak to co słyszymy ostatnim czasem o aferze (…) Epsteina. (…)
Metoda zasklepienia osoby, czyli faktycznie sprowadzenia człowieka do roli narzędzia, którym się posługujemy, i które to narzędzie służy za czynienie innych narzędzi. Jakaś siatka- sieć. I z pewnością za tym stoją działania służb, żydów, masonów, wrogów Boga, Kościoła. Ks. Arcybiskup używa: “modernistycznych wrogów Chrystusa”. No i to się dzieje, wychodzi na to, na każdym szczeblu- od najniższego (…)
Jak tylko znajdziemy się w przestrzeni internetowej, to za sprawą- po jednym programie- jednego komentarza (…), pod tymi anonimami (…) będzie się kryła osoba, która wykonuje zadania- zawsze te same: dziel i rządź, niszcz.
Do tego, z tą wewnętrzną taką zapalczywością (…) wprost nienawiścią.”


“…wszystkie talenty, które od Boga otrzymaliśmy, czy to jest pięć, czy to jest dwa, czy to jest jeden, mamy obowiązek je pomnożyć…”

Pod koniec kazania Ks. Woźnicki nawiązywał do zdarzenia, gdy przy okazji bycia na ślubie córki znajomego, zobaczył Pana Kulczyka. Kapłan mówił m.in:
“Jak się widzi takich ludzi jak Pan Kulczyk to to [jego] spojrzenie- dlaczego się w jakiś sposób utrwala we mnie? Bo widzi się szeol- to znaczy jak są ludzie, którzy niosą w sobie piekło: strach, strach i strach. Nie ma nadziei. Nie ma ratunku. (…) a ja jestem potępiony i nie ma dla mnie ratunku.
Jest ratunek- rozmnóż talent, który otrzymałeś. Wiesz jak rzeczy są- znasz prawdę- podziel się…”
Pan Bóg zawsze nam daje szansę i czas na ratunek duszy…”

W połączeniu z Mszą Św. w rycie rzymskim, Kapłan wraz z wiernymi odmówił w stałych intencjach, przypadające na ten dzień, tajemnice Różańca wraz z innymi modlitwami – do odsłuchania tutaj.

Tego dnia Ksiądz Woźnicki odczytał też (dodając swoje komentarze) kolejny fragment, wydanego nakładem Towarzystwa Świętego Michała Archanioła w Miejscu Piastowym, w 1939 roku, Apologetycznego Katechizmu Katolickiego autorstwa Ks. Walentego Gadowskiego, a także kolejny fragment lektury duchowej: Reginald Merie Garrigou- Lagrange OP “Trzy okresy Życia wewnętrznego wstępem do życia w niebie”.

Apologetyczny Katechizm Katolicki. 229 Do którego zawodu Bóg nas powołuje? – do odsłuchania tutaj.

Komunikat Domu Generalnego FSSPX w sprawie konsekracji biskupich. 3.02.2026r.

3 lutego 2026r. w Św. Błażeja Biskupa i Męczennika, podczas Mszy Św. w rycie rzymskim, odprawianej w domowej kaplicy katolickiego domu przy Placu Zmartwychwstania 1 w Baranowie, Ksiądz Michał Woźnicki SDB, wygłosił ogłoszenia: “Jest Bóg-nie wystarcza. Człowiek-nie wystarcza. Kot lekarstwem na bezdomne serce?” – do odsłuchania w ramach transmisji Mszy Św.

W ogłoszeniach Kapłan pytał wiernych: jak stali w wierze, w 1988 roku, gdy Abp Marcel Lefebrve, działając w stanie wyższej konieczności, wyświęcał bez zgody Rzymu czterech księży na biskupów (Bernarda Fellaya, Alfonsa de Galarreta, Bernarda Tissier de Mallerias i Richarda Williamsona), zaciągając jednocześnie wg przedstawicieli hierarchii kościelnej, Jana Pawła II ekskomunikę.

Ks Woźnicki w odniesieniu do tamtych wydarzeń mówił m.in:
“Jaką mieliśmy orientacje? Ja mogę za siebie mówić:
Gdyby się coś złego działo w świecie to na pewno “nasz Jan Paweł II” by nam o tym powiedział. Nawet nie pomyślałbym o sobie, że taki głupi w życiu mogłem być, ale taki byłem. I nie w odniesieniu do jakiś drugorzędnych spraw [ale] do spraw Kościoła. Należałoby się spowiadać z grzechu papolatrii. Pytanie: czy ja jeden w Polsce taki byłem? W 1988 roku miałem 22 lata. Czy było [nas] więcej?
No więc za Łaską Bożą jest nam dożywać czasów, gdzie (…) przychodzi nam słuchać, dowiadywać się o takich komunikatach, jak wczoraj (…)

Ks. Woźnicki odczytywał ze stron FSSPX: Wiadomości Tradycji Katolickiej m.in:
“Komunikat Domu Generalnego w sprawie konsekracji biskupich.
W dniu 2 lutego 2026 r., w święto Oczyszczenia Najświętszej Maryi Panny, ks. Davide Pagliarani, Przełożony Generalny Bractwa Kapłańskiego św. Piusa X, podczas ceremonii obłóczyn, której przewodniczył w Międzynarodowym Seminarium św. Proboszcza z Ars we Flavigny-sur-Ozerain we Francji, publicznie ogłosił swoją decyzję powierzenia biskupom Bractwa dokonania nowych konsekracji biskupich w dniu 1 lipca tego roku.


W sierpniu ubiegłego roku ks. Pagliarani zwrócił się z prośbą o audiencję u Ojca Świętego, wyrażając pragnienie synowskiego przedstawienia mu obecnej sytuacji Bractwa Kapłańskiego św. Piusa X. W kolejnym piśmie otwarcie poruszył szczególnie pilną potrzebę zapewnienia kontynuacji posługi biskupów Bractwa, którzy od blisko czterdziestu lat przemierzają świat, odpowiadając na wołanie licznych wiernych przywiązanych do Tradycji Kościoła i pragnących, aby dla dobra ich dusz były udzielane sakramenty kapłaństwa i bierzmowania.

Po dłuższym rozważeniu tej kwestii na modlitwie, a także po otrzymaniu w ostatnich dniach od Stolicy Apostolskiej listu, który w żaden sposób nie odpowiada na nasze prośby, ks. Pagliarani, opierając się na jednomyślnym stanowisku swojej Rady, ocenia, że obiektywny stan wyższej konieczności, w jakim znajdują się dusze, wymaga podjęcia takiej decyzji…”

Po odczytaniu komunikatu (cała treść na stronach FSSPX: Wiadomości Tradycji Katolickiej) Ks. Woźnicki wraz z wiernymi odmówił modlitwę:
Gloria Patri, et Filio, et Spiritui Sancto, sicut erat in principio, et nunc, et semper, et in saecula saeculorum. Amen

Dalej Kapłan mówił m.in:
“… dziś w perspektywie lat, kiedy nam jest sięgać do 1986 r.- spotkanie [ekumeniczne] w Asyżu, gdzie Wojtyła modli się z heretykami, jak równy z równym, dopuszczając ich w przybytki Pańskie i kiedy dwa lata po tym mają miejsce owe święcenia dwóch już nieżyjących biskupów, a dwóch wciąż żyjących to nasza świadomość, moja świadomość jest [była], że dzieje się krzywda Kościołowi, a z perspektywy czasu 86 roku, można by powiedzieć: Wojtyłę mógł zastąpić każdy jeden błazen, każdy jeden błazen na Stolicy Piotrowej, czy to błazen Bergoglio, czy to błazen Ratzinger, czy to błazen Prewost- nie miałoby to zasadniczo wielkiego znaczenia dla stanu Kościoła- oficjalnych struktur- jak to ma miejsce dziś. Od po prostu- błazen zastępujący błazna (…)
Ale [co] gdyby zabrakło tego jednego Arcybiskupa i tej decyzji w 1974 że nie zamykam seminarium w Econe (…) Konsekwentnie ta droga prowadzi do 1988 roku do wyświęcenia biskupów. Gdyby zabrakło tego jednego człowieka, katolika, kapłana, biskupa, Arcybiskupa Lefebrve, do czego byśmy się dziś odnosili?
Do Wojtyły? Zastanawiali się co miała na myśli Pani Tymieniecka, kiedy mu pisała lat temu “x”: “będziesz się do końca świata w piekle smażył”. O czym myślała? (…)
Więc to pierwsza myśl: że Pan Bóg nad daje Łaskę w takim czasie żyć.
I inaczej się dostosować do tej decyzji niż właśnie w 1988 roku, kiedy albo nas to nie obchodziło (…) Mamy możliwość, w perspektywie czasu- 40 lat, przeżywać sytuację podobną. A jednocześnie- jeżeli w 88′ roku, a już w 74′ Ks. Abp Marcel Lefebrve mówił o stanie najwyższej konieczności, ze względu na to co się wydarzyło na Soborze i po Soborze [Watykańskim II] to mówił to w kontekście (…) 74′ rok pontyfikatu Pawła VI, 88′ rok – pontyfikatu Jana Pawła II (…) Jeżeli na tamten moment stan struktur kościelnych, stan Kościoła wojującego był taki, że Arcybiskup określał go jako stan najwyższej konieczności to jak jest dzisiaj? (…)”


Wskazując że z wyświęconych przez Abp Lefebrva czterech biskupów dwóch już umarło Ks. Woźnicki mówił m.in:
“… kiedy tych dwóch umierało, pierwszy Tissier de Mallerias umierał w opinii dobrego biskupa, ale biskup Williamson umarły zaledwie rok temu nie umierał w dobrych notowaniach od Kapłańskiego Bractwa Św. Piusa X.
Współbrat odrzucony. A czemu się sprzeciwiał? Czemu został odrzucony?
Bo pokazywał, że Kapłańskie Bractwo Św. Piusa X nie zachowuje przekazu ABP Lefebrve. Idzie na uległość z Rzymem (…)
…pytaj dzisiaj, czy postawa tamta Ks. Bp Williamsona sprzed “x” lat- 2012 r. (…) nie miała wpływu i nie ma wpływu na ta decyzję dzisiaj- o konieczności święceń, do których to zobowiązani będą [biskupi], nie przełożony Bractwa, bo on biskupem nie jest…”
“Na pewien sposób, tych dwóch pozostałych przy życiu biskupów- mogą się zrehabilitować aktem święceń za to, co uczynili wobec Biskupa Williamsona, który już nie wyświęci, bo nie żyje…”

” … jaka łaska, jakie błogosławieństwo działania Ks. Bp Williamsona tamtego czasu, który , mimo, że ten biskup już nie żyje, to swoją decyzją, swoją konsekwencją swoim sprzeciwem uruchamia ten sprzeciw, dzielność, którą dzisiaj kapłani Kapłańskiego Bractwa [Piusa X] muszą się wykazać, żeby to co podejmują jako plan na 1 lipca wykonać…”


Po Mszy Św. Ks. Woźnicki udzielił, z użyciem świec, specjalnego, przynależnego na ten dzień błogosławieństwa Św. Błażeja – na okoliczność chorób gardła.

W połączeniu z Mszą Św. w rycie rzymskim, Kapłan wraz z wiernymi odmówił w stałych intencjach, przypadające na ten dzień, tajemnice Różańca wraz z innymi modlitwami – do odsłuchania tutaj.

Jest Bóg-nie wystarcza. Jest człowiek-nie wystarcza. Kot lekarstwem na bezdomne serce? 2.02.2026 Oczyszczenie Najświętszej Maryi Panny

2 lutego 2026r. w Oczyszczenie Najświętszej Maryi Panny, kapłan poświęcił świece- gromnice. Podczas Mszy Św. w rycie rzymskim, odprawianej w domowej kaplicy katolickiego domu przy Placu Zmartwychwstania 1 w Baranowie, Ksiądz Michał Woźnicki SDB, wygłosił ogłoszenia i kazanie: “Jest Bóg-nie wystarcza. Człowiek-nie wystarcza. Kot lekarstwem na bezdomne serce?” – do odsłuchania w ramach transmisji Mszy Św.

W kazaniu Kapłan mówił m.in:
“… przyniesienie Pana Jezusa w czterdziestym dniu po narodzeniu zwiastuje śmierć Jezusa Chrystusa na krzyżu- nasze zbawienie. Jako znak otrzymujesz dzisiaj gromnicę, która jest dana jako sakramentale do tego, by ją używać w chwilach trwogi- burzy, przy umierającym (…) Co się często w naszych sercach dzieje? Bezdomność naszego serca.
Jest Bóg- nie wystarcza.
Jest człowiek- nie wystarcza.
Serce jest zimne z braku miłości. Wtedy człowiek, który jest nauczony radzić sobie (…) znajdzie sobie… zwierzę.”


W dalszej części kazania Ks. Woźnicki odniósł się do swojego komentarza- wpisu, który uczynił dzień wcześniej pod pod materiałem Pana Stanisława Krajskiego pt. “Co się dzieje z abp Janem Pawłem Lengą…”.
Kapłan mówił m.in:
“można go było, jak przesłuchałem audycję, którą Pan Krajski nadał, jakoś inaczej napisać, pewne rzeczy wyłagodzić, pewnych rzeczy się nie spodziewałem, nie należałoby wyłagadzać, powiedzieć je powtórnie albo jeszcze mocniej.
Ze zdziwieniem (…) ja sobie u siebie na swoim komputerze ten wpis czytam, a próbuje inna osoba znaleźć (…)- nie znajdzie. Nie wiadomo, czy wygumkowane, czy nie doszło, zapis na nazwisko widocznie jest.”


Ks Woźnicki przytoczył fragment tego wpisu:
“Ksiądz Abp jest dla Pana (Stanisława Krajskiego) bardzo wielkoduszny, że mając do czynienia z takim deficytem Pana kultury i szacunku, decyduje się z Panem rozmawiać. W pamięci mam, mamy wciąż, jako katolicy- Polacy, Pan kota obecnego podczas audycji z Ks. Arcybiskupem (i z Panem Braunem), za co Pan nie przepraszał ani Ekscelencji, ani Pana Brauna, ani nas- widzów. Odwrotnie- bronił Pan braku swojej kultury i braku rozumności widzów, zaślepionych swoim nieuporządkowanym stosunkiem do zwierząt. To nie katolickie. To niegodne (…) Uprzejmie Pana proszę to zmienić i nie pytać więcej Ks. Arcybiskupa, czy nie przeszkadza Księdzu Pana kot. Rozmawia Pan z biskupem Kościoła Katolickiego w sprawach świętych, bo Kościoła Świętego i proszę szanować Księdza Arcybiskupa i nas katolików.
Z życzliwością, należnym szacunkiem, wdzięcznością, modlitwą i błogosławieństwem.
Ks. Michał Woźnicki SDB – ekskomunikowany”


Dalej w kazaniu Kapłan mówił m.in:
“Nagrywa wczoraj Pan Krajski program telefoniczny z Ks. Arcybiskupem- kot chodzi po stole. (…)
Napisał pan Piotr Jackowiak (…) pod tym wczorajszym programem-transmisją:
“Laudetur Jesus Christus
Panie Redaktorze.
Prosimy zostawiać kotka na czas programu w oddzielnym pokoju, żeby podczas wywiadu z Ks. Arcybiskupem nie stwarzać wrażenia “kociej wiary”, która rozprasza pańską uwagę i słuchaczy w czasie, gdy Ks. Arcybiskup porusza ważne kwestie związane z Kościołem.
Z Panem Bogiem”
Widać sobie Pan Piotr Jackowiak takim pisaniem zasłużył, bo po niespełna godzinie ma odpowiedź od samego Pana doktora Stanisława Krajskiego (…)
“Z kotem jest problem. On śpi w tym pokoju. I o takiej porze się nie budzi. Gdy się przed nim zamykam to wyłazi ze skóry, żeby się dostać i dosłownie krzyczy. Jedyne miejsce, gdzie mogę się przed nim schować to jest duży pokój, ale najczęściej tam nie mogę nagrywać, bo co zrobić z rodziną?”


Ks. Woźnicki w dalszej części kazania mówił m.in:
“Czcigodny wierny nie masz takich trudności, bo nie masz kota, a są ludzie, którzy mają kota i się z takimi trudnościami mierzą.
A dlaczego najczęściej maja kota? Bo jest lekarstwem na bezdomne serce.
Że jest Bóg- i nie wystarcza.
Że jest człowiek- i nie wystarcza.
A serce wciąż zimne jest.

Kot się przytuli, potem podrapie, może kupę zrobi, i nie będzie pytał- na środku pokoju- i nic. I to zaspokojenie ludzkiego serca jest dla człowieka wystarczające żeby zgodzić się na rolę w swoim domu, że to nie ja kota mam, tylko faktycznie kot ma mnie…”

“Nie masz tej biedy z kotem, ale wcale nie znaczy, że nie masz mieć tej biedy ze swoim sercem, które jest bezdomne. Kiedy jest najbardziej bezdomne? Kiedy twoja pobożność się wypatrzyła w pozorną i jesteś przy “zdroju wody”, jesteś przy Najświętszej Eucharystii, przyjmujesz Pana Jezusa, adorujesz i nie jesteś w stanie wytrwać, bo nie jesteś w stanie znieść tej surowości, a ta surowość jest nam potrzebna. To uprzątnięcie choinki, żłóbka, światełek jest nam potrzebne, bo Pan Bóg ogrzeje twoje serce, jeśli ty będziesz przy Sercu Bożym swoje serce grzał- wytrwasz przy Panu Jezusie, tak jak starzec Symeon- obok niego była prorokini Anna…”

Na koniec kazania Kapłan podzielił się wydrukowanym listem, “można by traktować jako anonim z Lublina”, w którym osoba podająca się jako ks. Krzysztof pyta:
“…dlaczego kapłan z kaplicy w Baranowie udzielając wiernym komunii mówi:
“Corpus Dominus Jesu Christi custodiat animam tuam in vitam aeternam. Amen” skoro według mszału powinno być chyba: “Corpus Domini nostri Jesu Christi custodiat animam tuam in vitam aeternam. Amen
. Dodam, że takich niedbałości o poprawne wymawianie słów Mszy Św. jest więcej ale ten błąd powtarza się bodaj zawsze…”
Ks Woźnicki odpowiadał m.in:
“…odpowiadam czcigodnemu Panu. Jak to dlaczego Ksiądz na ten sposób wymawia? No bo słabo zna łacinę, bo jest “nietrydenckim i niedouczonym księdzem” jak napisał, powiedział po wiele razy Ks. Cekada (…)
I wdzięczność wobec, jeśli to jest Ksiądz, wobec Księdza Krzysztofa- tak się podpisał, że zwraca na to uwagę. Włożyłem sobie w mszał kartkę (…) żebym pamiętał. (…) Wynika to z deficytu znajomości łaciny.
Ale ja też chciałbym zadać pytanie. A dlaczego ów pisze bez imienia i nazwiska i do pana [ministranta], a nie do mnie? Przecież to ja te słowa wypowiadam. (…)
Pytanie czemu nie pisze do mnie. Pisze do pana. Jak ma dobre intencje, to może być właśnie z tego powodu, że ma zastraszone serce- strachliwe, ale może też być z innego powodu: “dziel i rządź” (…)

… normalnie bym tego nie czytał, bo to anonim jest- praktycznie i nie mam tytułu czytać, ani się z tym liczyć. Liczę się bo jest słuszne zwrócenie uwagi ale nalezy mi w związku z tym też zwrócić uwagę: zobacz jak ludzie mają bezdomne serca.
Bo człowiek nie wystarczy, bo zwierzę nie wystarczy, bo telewizja nie wystarczy, bo internet nie wystarczy. Człowiek ma serce od Boga i musi żyć dla Boga. Boga kochać…”


W połączeniu z Mszą Św. w rycie rzymskim, Kapłan wraz z wiernymi odmówił w stałych intencjach, przypadające na ten dzień, tajemnice Różańca wraz z innymi modlitwami – do odsłuchania tutaj.

Tego dnia Ksiądz Woźnicki odczytał też (dodając swoje komentarze) kolejny fragment, wydanego nakładem Towarzystwa Świętego Michała Archanioła w Miejscu Piastowym, w 1939 roku, Apologetycznego Katechizmu Katolickiego autorstwa Ks. Walentego Gadowskiego, a także kolejny fragment lektury duchowej: Reginald Merie Garrigou- Lagrange OP “Trzy okresy Życia wewnętrznego wstępem do życia w niebie”.

Apologetyczny Katechizm Katolicki. 85 O miłowaniu siebie samego. – do odsłuchania tutaj.




Post, przedpoście. Grzechom powszednim jesteśmy zobowiązani wypowiedzieć wojnę. 01.02.2026r. Niedziela Siedemdziesiątnicy

1 lutego 2026r. w Niedzielę Siedemdziesiątnicy, po odmówionym przez wiernych Różańcu, podczas Mszy Św. w rycie rzymskim, odprawianej w domowej kaplicy katolickiego domu przy Placu Zmartwychwstania 1 w Baranowie, Ksiądz Michał Woźnicki SDB, wygłosił ogłoszenia i kazanie: “Post, przedpoście. Grzechom powszednim jesteśmy zobowiązani wypowiedzieć wojnę.” – do odsłuchania w ramach transmisji Mszy Św.

W ogłoszeniach Ks. Michał Woźnicki SDB mówił m.in o:
– kolejnej, (77) comiesięcznej Pieszej Pielgrzymce do Tulec, która odbyła się dzień wcześniej
– zamieszczonym w internecie komentarzu Kapłana pod materiałem Pana Stanisława Krajskiego pt. “Co się dzieje z abp Janem Pawłem Lengą…”.
W komentarzu (ukrytym przez administratora aby nie był widoczny publicznie) Ks. Woźnicki wyraził “zdecydowany sprzeciw i publiczne zwrócenie uwagi” na fakt, iż “bliskość do jakiej Pan został dopuszczony do JE Ks. Abp Jana Pawła Lengi, nie uprawnia Pana, nie daje Panu ani tytułu, ani prawa, by publicznie, czy prywatnie mówił Pan, czy pisał tym bardziej jako redaktor, jako świecki leciwy człowiek, jako wykształcony doktor filozofii, jako ojciec dorosłych synów, by wykorzystywał Pan swoją pozycję, dostępność do Ks. Abp mówiąc (…) w formach…” “jego”, “on”, “z nim”. Ks Woźnicki wskazywał też na problem kota, pojawiającego się wcześniej na wizji, w programach Pana Krajskiego, przeprowadzanych m.in z ks. Abpem Janem Pawłem Lengą czy z Panem Braunem.

– o programie zamieszczonym w internecie pt: “Ta Braun”, Kapłan mówił m.in:
“… zrobiony program przez TVN- nie powinno się tego polecać, i nie polecam (…) Program zrobiony rok temu dla zniszczenia wizerunku Pana Grzegorz Brauna, przez własną siostrę, w kampanii wyborczej (…) jaki jest poznawczo cenny ten materiał? Że jako katolicy mamy do czynienia z osobą potencjalnie potępieńca (…) chodzi na ziemi człowiek, który jeżeli umrze to pójdzie do piekła, jeżeli nie zmieni tego, co robi. Co Pani Monika Braun oświadcza? Ja mu [bratu] nie wybaczam (…)
Sformułowanie “ja nie wybaczam” uderza wprost w słowa, które powiedział Zbawiciel: Jeśli wy nie wybaczycie waszym winowajcom i wam nie wybaczy Ojciec wasz niebieski…”


W kazaniu Ks. Woźnicki mówił m.in:

“Wielki post jest tak wielką rzeczywistością, że Kościół dopracował się (…) przedpościa: niedziela siedemdziesiątnicy, sześćdziesiątnicy, pięćdziesiątnicy , czyli trzy niedziele przed Środą Popielcową i Środa Popielcowa poprzedzona Nabożeństwem Czterdziestogodzinnym (…) jako przygotowanie do okresu, w którym mamy w Wielkim Poście odrzucić grzechy, odrzucić grzech. Oczywiście posoborowie nie zna już instytucji przedpościa (….) w nowym kalendarzu tak jak nie znajdziemy Suchych dni, tak nie znajdziemy przedpościa (…)”

W dalszej części kazania Kapłan m.in. odczytywał kolejny fragment z książeczki pt: “Grzech powszedni jego złość, skutki i kary. Uwagi i przykłady zebrane dla dusz pobożnych przez Ks. Andrzeja Beltramiego ze zgromadzenia księży Salezjanów.”

Dalej Ks. Woźnicki mówił m.in:
“… grzechy powszednie mają inną [od śmiertelnych] naturę: ja nawet nie wiem, że je mam- stały się moja “skórą”, moją przypadłością- ja już taki jestem, ja już taki mam wyraz twarzy, ja już tak zawsze mam (…)
Każdemu z nas właściwe- grzechy powszednie- którym jesteśmy zobowiązani wypowiedzieć wojnę, walkę. To jest post, to jest okres przedpościa- czas wojowania(…)
Więc już dzisiaj Pana Boga upraszamy, żebyśmy poznali, żeby nam były pokazane nasze grzechy- powszednie grzechy, śmiertelne- jako oczywiste jest- którym mamy obowiązek się sprzeciwiać. I przyjacielem jest naszej duszy ten, kto nam na nie wskazuje, kto je “wyciągnął””

Po Mszy Św., z tytułu pierwszej niedzieli miesiąca Ks. Woźnicki wraz z wiernymi modlił się podczas nabożeństwa przy wystawionym Panu Jezusie w Najświętszym Sakramencie.
Nabożeństwo, modlitwy- do odsłuchania tutaj.

Wieczorem Kaplan wraz z domownikami, ostatni raz w tym okresie, na chwałę Panu Bogu śpiewali kolędy.

Kazanie Ks. Jacka Bałemby SDB na Niedzielę Siedemdziesiątnicy, 1.02.2026– do odsłuchania tutaj.
Kazanie z opisem:
“Wszystko, co Pan Bóg objawił i co Kościół Katolicki do wierzenia podaje jest Prawdą. Rozpoczynamy Przedpoście – czas bezpośrednio poprzedzający Wielki Post. Wyruszamy w drogę ku największym świętom chrześcijańskim, ku Wielkanocy, ku Zmartwychwstaniu. Wzmóżmy czuwanie! Pracujmy gorliwie około zbawienia swojej własnej duszy!”

Kazanie Ks. Rafała Trytka ICR na Niedzielę Siedemdziesiątnicy (Starozapustna), 1.02.2026 – do odsłuchania tutaj

77 Piesza Pielgrzymka do Tulec z intencją o przywrócenie Mszy Św. w rycie rzymskim. 31.12.2025 r.

31 stycznia 2026 r, w ostatnią sobotę miesiąca, we wspomnienie Św. Jana Bosko-(odpust salezjański) odbyła się 77 Piesza Pielgrzymka do Tulec z intencją o przywrócenie Mszy Św. w rycie rzymskim do naszego salezjańskiego kościoła przy Wronieckiej 9 w Poznaniu.

Podczas rozpoczynającej pielgrzymkę, rannej Mszy Św. w rycie rzymskim, odprawianej w domowej kaplicy katolickiego domu przy Placu Zmartwychwstania 1 w Baranowie, Ksiądz Michał Woźnicki SDB wygłosił kazanie: “Co was łączy, Salezjanie? Grzech- zasadniczo w dziedzinie intelektu- Wiary.“– więcej na ten temat- tutaj.

W kazaniu Ks. Woźnicki mówił m.in:
“… Ja trwam przy Księdzu Bosko (…) bo trwam przy Najświętszej Ofierze Mszy Św., którą składał i [przy] doktrynie, którą on uczył: o dolegliwości grzechu, każdego grzechu, wiedząc, że jeżeli się nie przeciwstawi grzechom powszednim to rozbiją każde życie: zakonne i małżeńskie…”

Po Mszy Św., Kapłan i wierni, z okazji salezjańskiego odpustu, przy kawie i herbacie skosztowali przygotowanego przez siostrę Księdza okolicznościowego tortu.
Przy stole, jak zwykle, prowadzone były ważne rozmowy na tematy Wiary i Kościoła.
W związku z tym, później niż zwykle, Ksiądz Woźnicki wraz z wiernymi przejechał na Wroniecką, gdzie rozpoczęła się 77 Piesza Pielgrzymka do Tulec.

Modlitwa, Słowo sprzed drzwi salezjańskiego kościoła wraz z modlitwą oraz pierwsza część Różańca – do odsłuchania tutaj.
Kapłan mówił m.in:
“Wyruszamy w odpust Św. Jana Bosko, ostatni dzień stycznia, 31 stycznia- dla Salezjanów święto patronalne naszego Ojca Założyciela- Św. Jana Bosko- wyznawcy. Intencja o przywrócenie Najświętszej Ofiary Mszy Św.
Choćby nie wiem jak Salezjanie chcieli rzeczywistość zaklinać, nie da się czcić Św. Jana Bosko, nie da się kontynuować jego pracy apostolskiej, misyjnej wobec młodzieży, jeżeli się nie oprze na wierze, którą wyznawał, a to jest katolicka Wiara (…)
Żeby wyznawać tę wiarę, którą wierzył Ksiądz Bosko, korzystać z tej samej pomocy Bożej, trzeba rewidować rzeczy w odniesieniu do stanu obecnego (…) i to zrewidowanie musi polegać na tym, że w świetle Wiary katolickiej, posługując się prawym rozumem i dobrą wolą, trzeba skonkludować, że na sktek Vatikanum Secundum dokonał się zamach na Wiarę katolicką i w konsekwencji zamach na kult katolicki. To jest do odrzucenia…”

Na trasę pielgrzymki, przy bardzo mroźnej pogodzie, wyruszył Kapłan z dwoma mężczyznami i jedną niewiastą.

Na Ostrowie Tumskim Ks. Woźnicki modlił się wraz z wiernymi o przywrócenie Najświętszej Ofiary Mszy Św. w rycie rzymskim do Katedry Poznańskiej

Po przerwie na posiłek Kapłan z wiernymi wyruszył w dalszą trasę.

Na późniejszym etapie po kolejnej, krótkiej przerwie, odmówiona została druga część Różańca, Kapłan odmówił też z pielgrzymami Koronkę do Miłosierdzia Bożego zadaną Kościołowi w 1847 r. przez papieża Piusa IX.
Różaniec, Koronka wraz z przynależnymi modlitwami– do odsłuchania tutaj.

Docierając do Sanktuarium Maryjnego w Tulcach Kapłan wraz z pielgrzymami odmówili ostatnią część różańca i stosowne modlitwy. Na koniec Ksiądz Michał Woźnicki SDB skierował do wiernych krótkie Słowo.
Trzecia część Różańca i Słowo końcowe– do odsłuchania tutaj .

Na temat “77 Pielgrzymki o przywrócenie Mszy św. w rycie rzymskim do salezjańskiego kościoła przy Wronieckiej 9 w Poznaniu” Ks. Woźnicki mówił m.in kolejnego dnia w ogłoszeniach– do odsłuchania w ramach transmisji Mszy Św.- tutaj.

Kolejna – “78 Pielgrzymka o przywrócenie Mszy św. w rycie rzymskim” z Poznania, z Wronieckiej do Tulec, jak Pan Bóg da, wyruszy za miesiąc, w ostatnią sobotę miesiąca tj. 28 lutego 2026 r.

Więcej na temat Pieszych Pielgrzymek do Tulec w zakładce  Pielgrzymki  

Salezjański odpust. 31.01.2026 r. Św. Jana Bosko

31 stycznia 2026,r., w Św. Jana Bosko, Wyznawcy, Ksiądz Michał Woźnicki SDB, podczas Mszy Św. w rycie rzymskim, w domowej kaplicy przy Placu Zmartwychwstania 1 w Baranowie, wygłosił kazanie: “Co was łączy, Salezjanie? Grzech- zasadniczo w dziedzinie intelektu- Wiary.“– do odsłuchania w ramach transmisji Mszy Św.- tutaj.

W kazaniu Kapłan mówił m.in:
“Salezjanie, którzy wszyscy, wszystko zostawili, żeby pójść do młodzieży, z Woli Bożej, gotowi są oddać wszystko. Oddali Mszę Św. w rycie rzymskim, przy której stał Ksiądz Bosko, przy której stał się świętym i bez której nie byłby żadnym świętym Kościoła Katolickiego (…)
Za czym gonią?…”


W dalszej części kazania Ks. Woźnicki mówił m.in:
“Mnie nie posłuchają, moi bracia Salezjanie, bo mówiąc do was- do nich te słowa- bo “nie jestem ich”- wyrzucony, ekskomunikowany.”

“… dziś przy okazji święta Księdza Bosko odzywam się do moich współbraci Salezjanów. Do ciebie mówię ale to do nich jest, bo jestem jednym z nich. 25 lat w zgromadzeniu nie przekreśla się jednym: “wyrzucony”, przyjętych święceń kapłańskich, nie wykreśla się: “ekskomunikowany”- przez Bergoglio i jego dwór…”

Po czym Kapłan odczytał fragment z książeczki pt: “Grzech powszedni jego złość, skutki i kary. Uwagi i przykłady zebrane dla dusz pobożnych przez Ks. Andrzeja Beltramiego ze zgromadzenia księży Salezjanów.”
Ks. Beltrami pisał we wstępie:
“DO MOICH WSPÓŁBRACI SALEZJANÓW I DO SIÓSTR MARJI WSPOMOŻYCIELKI
Przedkładam Wam kilka uwag i przykładów o grzechu powszednim, wyjętych z Pisma św., Ojców Kościoła i żywotów Świętych Pańskich nie z tym zamiarem, aby się stać waszym nauczycielem, lecz jedynie, aby przejąć was głęboką odrazą do grzechu, który jest największem złem, istniejącem na świecie, złem większem niż wszystkie klęski doczesne, a nawet śmierć sama. Grzech powszedni, oto wielki nieprzyjaciel doskonałości zakonnej, do której wszyscy dążymy, oto przeszkoda, która hamuje postęp w miłości Bożej. Dusza pragnąca prawdziwie wznieść się na szczyty świętości, powinna wydać wojnę bez miłosierdzia swym uchybieniom, swym grzechom powszednim. Każdy wie, jak bardzo grzechu nienawidził nasz czcigodny założyciel ks. Bosko i ile łożył wysiłków, aby wszczepić tę nienawiść w swych synów…”

W dalszej części kazania Ks. Woźnicki mówił m.in:
“Co jakiś czas do serca mi przychodzą myśli: gdybyś ty był święty i po świętemu postępował, to czy twoi bracia też postawiliby taki opór wobec Najświętszej Ofiary Mszy Św., że jej kategorycznie nie chcą- boją się?
No ta ja nie byłem, nie jestem, ale co z Ks. Jackiem Bałembą- wielebnym, świątobliwym (…) A Ks. Dariusz Kowalczyk? (…)
I to dla Was coś znaczy, Salezjanie?
Nie.
Bośmy stanęli przy złej Mszy.
Której?
Księdza Bosko!
Więc codziennie sobie te pytania stawiam i jakaś odpowiedź bije z tej książeczki (…), bo tutaj jest zasadniczo o tym grzechu powszednim”
“… dochodzi do Ciebie, że grzech jest na poziomie: zgrzeszyłem myślą, słowem i uczynkiem. Grzech najpierw jest na poziomie myśli, potem są słowa i potem uczynki.
Z grzechów myśli jest: w co ty konkretnie wierzysz, jak ty wierzysz?
Czy wy- Salezjanie macie Wiarę? A w co wy wierzycie?
W młodzież? To bałwochwalstwo jest.
W siebie samych? To bałwochwalstwo jest.
Czy wy znacie doktrynę katolicką, naukę katolicką?
O wielu z nas, na siebie pierwsze wskazać [można stwierdzić:]- zwykli ignoranci.
Ale jeżeli przychodzi jedna prawdziwa wiadomość, albo się je w oparciu o jedną prawdziwą zaczyna łączyć, to się rozpoznaje, że dokumenty Soboru Watykańskiego II pisane są na sposób języka bełkotu…”

“pytanie jest o grzech w dziedzinie intelektu. Jak ty wierzysz. Czy ty znasz katolicką doktrynę, czy jej uczysz młodzieży? Czy wiesz czego ich uczyć? Katechizmu!
I to jest dziedzina, w której można powiedzieć, że największą łaską jest, że mnie do Zgromadzenia Salezjańskiego przyjęto, formowano i wyrzucono.”
“… brutalna konkluzja- ze względu na moje życie- stanu Zgromadzenia Salezjańskiego jest: przecież wy jesteście zgromadzeniem, którego nie łączy żaden Ksiądz Bosko, bo was [on] “guzik” obchodzi. Formujecie się jako ci, których nie obchodzi Ksiądz Bosko, bo Ksiądz Bosko nie dorasta do naszych czasów- byłby dla was zastarzałym księdzem (…)
Co was łączy, Salezjanie?
Grzech, umiłowanie grzechu, do powszednich grzechów.
Jakich?
Zasadniczo w dziedzinie intelektu- Wiary. Nie znacie doktryny Wiary. Nauki Wiary nie znacie- podstawowych rzeczy dotyczących Wiary…”

“Na okoliczność Świętego Jana Bosko, wyznawcy- odpustu dla nas- Salezjanów, odpustu u Salezjanów, jest [pytanie]: no dobrze- tyle macie Salezjanie, a gdzie macie Mszę, przy której Ksiądz Bosko stał? A co to znaczy Mszę? Wierzycie w Boga, w którego on wierzył?
I stąd [z tego miejsca] jest: a niech się wali, a niech się pali, niech nie wiadomo co się dzieje. Ja trwam przy Księdzu Bosko- żywym, bo trwam przy Najświętszej Ofierze Mszy Św., którą składał i [przy] doktrynie, którą on uczył: o dolegliwości grzechu, każdego grzechu, wiedząc, że jeżeli się nie przeciwstawi grzechom powszednim to rozbiją każde życie: zakonne i małżeńskie…”

Po Mszy Św., po modlitwie, a przed wyjściem na Pieszą Pielgrzymkę do Tulec, Kapłan i wierni, z okazji salezjańskiego odpustu, przy kawie i herbacie skosztowali przygotowanego przez siostrę Księdza okolicznościowego tortu. Przy stole, jak zwykle, prowadzone były ważne rozmowy na tematy Wiary i Kościoła.

Kolędowa wizyta duszpasterska w okolicy Wrocławia

30 stycznia Ks. Michał Woźnicki SDB udał się z kolędową wizytą duszpasterską w okolicach Wrocławia- do Pana Marcina.

Po zakończonej kolędzie Ks. Woźnicki udał się wraz z panem Marcinem i panem ministrantem Jakubem aby obejrzeć budowany nowy kościół FSSPX.
Kapłan następnego dnia mówił od ambony m.in:

“Pojechaliśmy po kolędzie- dzielnica Wrocławia
[Brochów] (…) ul. Opolska w kierunku Oławy (…). Nowo budowany, stojący już, kościół Kapłańskiego Bractwa Św. Piusa X (…).
Bogu niech będą dzięki.
Będą mieli wierni z Wrocławia- katolicy- na katolicką Mszę, gdzie pójść.
No bo w tych wszystkich wrocławskich starych kościołach, za sprawą posoborowych hierarchów, miejsca dla Mszy Św. w rycie rzymskim nie ma.
No a to miejsce obecne (…), blisko Nadodrza (…) do odprawiania Mszy(…) na pewno nie jest tym, czym jest kościół.
Więc Bogu niech będą dzięki. Radość, że powstaje takie miejsce, że kapłani Kapłańskiego Bractwa postawili, stawiają ten kościół (…)
Radość, że spośród wiernych, którzy dziś chodzą do Oratorium Św. Józefa, gdzie duszpasterzuje Ks. Jacek Bałemba, są ci, którzy się cieszą, że Bractwo stawia, postawiło kościół.
Bogu niech będą dzięki. Radość było też być [tam] wczoraj…”

Cała wypowiedź Kapłana na początku kazania z 31.01.2026r.– do odsłuchania w ramach transmisji Mszy Św.- tutaj.

Człowiek winien był umierać w wierze swoich ojców, jeżeli ta wiara jest objawioną. 30.01.2026r.

30 stycznia 2026,r., Ksiądz Michał Woźnicki SDB, odprawił w rycie rzymskim Mszę Św. Requiem za śp. Marię- ciocię pana ministranta. Kapłan wygłosił kazanie: ““– do odsłuchania w ramach transmisji Mszy Św.- tutaj.

W kazaniu, nawiązując do czytania, Kapłan mówił m.in:
” Apostoł poucza w Liście do Tesaloniczan: “Nie chcemy, byście wiedzieć nie mieli o tych, co zasnęli, abyście się nie smucili, jak inni, którzy nadziei nie mają”. Inny smutek tych, którzy nadzieję mają, inny smutek tych, którzy nadziei nie mają.
Ważne jest by nadzieja była oparta o prawdziwą Wiarę, wyrażała, chciała wyrażać prawdziwą miłość.(…)”

“Człowiek winien był umierać w wierze swoich ojców, jeżeli ta wiara jest objawioną. Jeżeli nie jest objawioną- miał całe życie na to, żeby rozpoznać, odrzucić: to fałsz, to grzech.(…)
Jest obowiązek wyznawania prawdziwej Wiary. Jak rodzic dał się zwieźć, to muszę rodzica ciągnąć do Wiary, która była jego wiarą chrzcielną, w niej chcieć pochować rodzica. W tej wierze, żeby odprawiona była Msza.
Śp. Marii rodzice dali imię Maria ale Pan Bóg jej pobłogosławił. Dał dzieci, wśród nich syn- kapłan. Jaką synuś za mamusię odprawił już mszę? Złożył Najświętszą Ofiarę czy posoborową ucztyjkę (…) bo w takim też upodobanie znalazła śp Maria?…”

Dzisiaj akt miłosierdzia wobec Marii Kłosowskiej: Najświętsza Ofiara Mszy Św. w rycie rzymskim, która była Mszą jej dzieciństwa, odrzuconą przez nią w sercu, bo nie postrzegła posoborowych zmian, jako zagrożenie dla Wiary, popłynęła z prądem i z tym prądem dalej synuś płynie- proboszcz …”

“…jest poważny obowiązek pomyślenia: jak nas pochowają? Na katolickiej Mszy? Katolicki kapłan nas odprowadzi czy posoborowy fircyk…?”

W połączeniu z Mszą Św. w rycie rzymskim, Kapłan wraz z wiernymi odmówił w stałych intencjach, przypadające na ten dzień, tajemnice Różańca wraz z innymi modlitwami – do odsłuchania tutaj.

Tego dnia Ksiądz Woźnicki odczytał też (dodając swoje komentarze) kolejny fragment, wydanego nakładem Towarzystwa Świętego Michała Archanioła w Miejscu Piastowym, w 1939 roku, Apologetycznego Katechizmu Katolickiego autorstwa Ks. Walentego Gadowskiego, a także kolejny fragment lektury duchowej: Reginald Merie Garrigou- Lagrange OP “Trzy okresy Życia wewnętrznego wstępem do życia w niebie”.

Apologetyczny Katechizm Katolicki. 84 Kościelny hymn uwielbienia Boga. – do odsłuchania tutaj.

Pytanie: do kogo przyzna się Św. Franciszek Salezy, do kogo przyzna się Abp Lefebrve? 29.01.2026r.

29 stycznia 2026,r., w Św. Franciszka Salezego, Biskupa, Wyznawcy i Doktora, Ksiądz Michał Woźnicki SDB, podczas Mszy Św. w rycie rzymskim, w domowej kaplicy przy Placu Zmartwychwstania 1 w Baranowie, wygłosił kazanie: “Do kogo przyzna się Św. Franciszek Salezy, do kogo przyzna się Abp Lefebrve?“– do odsłuchania w ramach transmisji Mszy Św.- tutaj.

W kazaniu Kapłan mówił m.in:
” SDB – Salezjanie Don Bosco. Salezjanie- od Świętego Franciszka Salezego (…)
Św. Franciszek Salezy wliczał się w to grono świętych, o których formatorzy w seminarium [salezjańskim] mówili, że w pewien sposób wyprzedził Sobór.
To znaczy: to co się dokonało na Vaticanum Secundum, że on już wcielił w życie.(…)
Dla posoborowców stał się takim wygodnym świętym, szczęśliwie i proces beatyfikacyjny i kanonizacyjny w XVII wieku, ale potem ogłoszenie Doktorem Kościoła, patronem mediów- dziennikarzy katolickich- to wszystko się dokonuje w XIX wieku przez Piusa IX i ostatecznie też przez Piusa XI (…)
Gdyby był rzeczywiście, w jakiś sposób, uprzedził Sobór Watykański II, no to musiałby mieć ducha rewolucyjnego . Gdyby miał ducha rewolucyjnego- nie byłby prawdziwym świętym(…)


Dalej Kapłan m.in odczytał z mszalika fragment notki o Św. Franciszku:
“… wysłany by głosić Słowo Boże wśród kalwinów w Chablau nawrócił ok. 72 tysiące dusz do wiary katolickiej”

Następnie, po odczytaniu z “Żywotów Świętych Pańskich” Ojca Prokopa Kapucyna, żywot Św.Franciszka Salezego, Ks Woźnicki mówił m.in:
“… powołują się (…) moi bracia, na Św. Jana Bosko, na Św. Franciszka Salezego.
Co trzymało jego życie? Jego pobożność co kształtowało? (…)
Gdyby dzisiaj żył- nie odprawiałby nowej mszy. Chcąc być świętym, musiałby się temu sprzeciwić (…) Nie mógłby uróść jako święty, którym był- na zgniłym pokarmie.
Po co miał nawracać kalwinów? Szedłby do nich z dialogiem…
Wielu się dzisiaj do Świętego Franciszka Salezego przyznaje, bo jego pobożność jest atrakcyjna (…): Salezjanie, inni, Wizytki ale pytanie: czy do nich by się przyznał Święty Franciszek Salezy? Ja mówię; “Nie”. Nie przyznałby się do tych, którzy nie stoją przy doktrynie Soboru [Trydenckiego], przy której on stał, i nie przyznałby się do tych, którzy nie stoją przy Najświętszej Ofierze Mszy Św., którą sprawował…”


Następnie, w kwestii tego “przyznania”, Ks. Woźnicki snuł dalszą refleksję mówiąc m.in:

“Pozostaje pytanie, w rocznicę od śmierci śp. Biskupa Richarda Nelsona Williamsona, wyświęconego wraz z Biskupem Tissier de Mallerais – nieboszczykiem, żyjący wciąż Bp Fellay, Bp Galarreta no i ostatnie wiadomości, że (…) gotowi są już święcić następnych biskupów bez zgody Watykanu, gdyby tak było.
Jest proste pytanie: (…) tylu się przyznaje do Abp Lefebrve: Ks. Stehlin się przyznaje, inni się przyznają. A do kogo się przyzna Arcybiskup Lefebrve?
Czy aby nie jest tak, że przyzna się do tego syna, którego święcił, którego grób gdzieś tam nad Kanałem La Manche, na cmentarzu katolickim.
Pytanie: czy już tam tabliczka jest? Czy Ksiądz Biskup Stobnicki mógł już tam tabliczkę powiesić? (…), czy [grób] jest w ukryciu i jak się tam wejdzie to strażnik z cmentarza przyleci, dopyta i: “zmiatać (…), bo tutaj nic nie macie do szukania”.
Do kogo się przyzna Arcybiskup Lefebrve? Do każdego z tych, których wyświęcił?
Czy może się przyzna do tego, który rok temu umierał- w Świętego Franciszka Salezego…”


W połączeniu z Mszą Św. w rycie rzymskim, Kapłan wraz z wiernymi odmówił w stałych intencjach, przypadające na ten dzień, tajemnice Różańca wraz z innymi modlitwami w tym z modlitwą za zmarłego przed rokiem śp. Ks. Bpa Richarda Nelsona Williamsona – do odsłuchania tutaj.

Po Mszy Św. wierni mogli ucałować, otrzymane od Państwa Sproskich, relikwie Św. Franciszka Salezego.

Tego dnia Ksiądz Woźnicki odczytał też (dodając swoje komentarze) kolejny fragment, wydanego nakładem Towarzystwa Świętego Michała Archanioła w Miejscu Piastowym, w 1939 roku, Apologetycznego Katechizmu Katolickiego autorstwa Ks. Walentego Gadowskiego, a także kolejny fragment lektury duchowej: Reginald Merie Garrigou- Lagrange OP “Trzy okresy Życia wewnętrznego wstępem do życia w niebie”.

Apologetyczny Katechizm Katolicki. 227 Kto jest pobożnym? – do odsłuchania tutaj.