Św. Jan Chryzostom (Złotousty) gromił wszelkie występki bez względu na osoby, które się ich dopuszczały,

27 stycznia 2026,r., w Św. Jana Chryzostoma (Złotoustego), Ksiądz Michał Woźnicki SDB, podczas Mszy Św. w rycie rzymskim, w domowej kaplicy przy Placu Zmartwychwstania 1 w Baranowie, wygłosił kazanie: “Kto przemówi do serc władców, poruszy ich serca- władzy duchownej i świeckiej? “– do odsłuchania w ramach transmisji Mszy Św.- tutaj.

Na początku Kazania Kapłan mówił m.in:

“Złotousty- Jan Złotousty- Św. Jan Chryzostom (…) wyznawca, biskup, doktor, to z ta mentalnością, jako tacy ocaleńcy posoborowia, bardziej ofiary, które za łaską Bożą się wydobywają, jeszcze gdzieś, komuś z nas mogłoby świtać, że jak ktoś, jakoś tak na sposób złotousty się wypowiada, to wszyscy inni głowy schylą, przyjmą naukę, powiedzą “amen” i będą po Bożemu żyć.
Św. Jan Złotousty, nie mówił piękniej niż Pan Jezus.
Od Pana Jezusa się nie nawracali żydzi, tylko zatwardzili swoje serce na dobre.
Więc ten żywot Św. Jana Chryzostoma Złotoustego, w czasach herezji modernizmu, liberalizmu (…) żeby w nas te iluzje, które by się mogły zrodzić, że jeżeli ktoś tam by pięknie mówił, to by dotarł do serc- żeby takie iluzje odrzucać, a jednocześnie być wdzięcznym za słowo każdego biskupa, kapłana, którzy tyle, ile mądrości posiadł, ile talentów otrzymał wykorzystuje by się herezji i heretykom sprzeciwić.
W ostatnim czasie wdzięczność wobec Księdza doktora Olewińskiego za tą ekspertyzę dodaną do listu od pracowników, doktorantów, studentów, absolwentów KUL-u, którzy się sprzeciwiali, sprzeciwili organizowanym już od kilku lat na KUL-u święta chanuki w połączeniu z adwentem. Bogu niech będą dzięki (…) za te słowa, które ostatnio mieliśmy okazję słuchać Ks. Abp-a Carlo Maria Vigano, ostatnio wczoraj, tego pięknego słowa Księdza Biskupa Williamsona”

Następnie Kapłan odczytał z “Żywotów Świętych” Ojca Prokopa Kapucyna, żywot Św. Jana Chryzostoma dodając swoje komentarze.

W żywocie Św. Jana Złotoustego czytamy m.in:

“… w kościele Św. Zofii wyświęcony został na arcybiskupa przez Patriarchę Aleksandryjskiego. Obarczony obowiązkiem tym, w skutek głębokiej pokory przyjął z największym wstrętem, z przekonaniem iż mu nie podoła, święty Jan całą swoją usilność zwrócił ku uświątobliwieniu powierzonej mu trzody i ustalenia w duchowieństwie potrzebnej karności…”

Ksiądz Woźnicki dodawał m.in:
“Ciekawe, czy jak [kard] Rysiu- heretyk, wg słów Św. Pawła mówię i o nim mówię- jako przeklęty, przyjmował arcybiskupstwo krakowskie, czy miał przekonanie, że nie podoła. W czym nie podoła?
Że nie będzie dość żydom usłużny…?”


W kolejnym fragmencie Ojciec Prokop opisuje koleje Św. Jana:

“…Przede wszystkim z największą gorliwością uderzał on na Arianów, ówczesnych najliczniejszych odszczepieńców, a jadem swoich błędów najwięcej dusz wiernych gubiących. Tyle dołożył starania, iż pomimo tego, że oni w Carogrodzie już bardzo byli liczni i wielce się rozwielmożnili w samej stolicy, Cesarz ulegając słusznym Arcybiskupa [Jana Złotoustego] wymaganiom, wskazał ich na wygnanie. Lecz ci za to właśnie poprzysięgli mu zemstę i czyhali tylko na sposobność, aby się go pozbyć. Skorzystali więc z zagniewania się cesarzowej Eudoxyi na świętego Jana, z powodu, że on, na żadne ludzkie nie oglądając się względy upomniał ją za wiele jej nadużyć (…) Wskutek tego wygnanym został nasz Święty z Konstantynopola…”

Dalej Ojciec Prokop opisuje powrót Św. Jana z wygnania:
“Zająwszy na nowo katedrę biskupią Św. Jan, jak przedtem, gromił wszelkie występki”

Ks. Woźnicki dodawał m.in:
“zwróćmy uwagę: “gromił wszelkie występki”. Co dzisiaj hierarchowie kościelni gromią? Którego słyszysz, że gromi? Nie upomina, nie zwraca uwagę, nie prosi. Gromi!

Dalej Kapłan odczytywał:
“…gromił wszelkie występki bez względu na osoby, które się ich dopuszczały, tak i teraz toż samo czynił pełniąc wiernie swój pasterski urząd”

Ks. Woźnicki dodawał m.in:
“(…) Zobacz za co jest ta “złotoustość, co ona faktycznie znaczyła. To nie jest “złotoustość” w rozumieniu posoborowych fircyków, ich ględzenia, ich bełkotu”

Pod koniec kazania Kapłan mówił m.in:
“Ceńmy sobie słowa tych, którzy w tych czasach, w których nam przychodzi żyć, zmagać się o wierność Chrystusowi, przychodzą do nas ze słowem.
Ceńmy sobie słowa Księdza Arcybiskupa Carlo Maria Vigano. Zanośmy przed Panem Bogiem wołanie, by Ci, którzy mają okazję znać, wiedzieć, korzystać z jakieś posługi Księdza Arcybiskupa Jana Pawła Lengi- zatroszczą się , żeby Jego słowa szły w świat, w Polskę. Nie słowa do dziennikarza o anonimowym jakimś imieniu i nazwisku, tylko słowo mówione do wiernych- nauka, kazanie. Obowiązek wiernych, wobec Pasterza, wobec Biskupa…”