23 stycznia 2026r. we wspomnienie Św. Rajmunda z Penyafortu Ksiądz Michał Woźnicki SDB, podczas Mszy Św. w rycie rzymskim, w domowej kaplicy przy Placu Zmartwychwstania 1 w Baranowie wygłosił kazanie: “Ks. Bańka i Ks. Daniel Wachowiak mówią z perspektywy dwóch różnych wiar”– do odsłuchania w ramach transmisji Mszy Św.- tutaj.
Na początku kazania Kapłan przywołał modlitwę, którą w dzisiejszej Mszy Św. Kościół zanosi do Pana Boga:
“Boże, Św. Rajmunda powołałeś na wielkiego szafarza Sakramentu Pokuty i cudownie przeprowadziłeś go po falach morskich, daj abyśmy za jego wstawiennictwem czynili godne owoce pokuty i zdołali dojść do portu zbawienia wiecznego”
W dalszej części kazania Ks. Woźnicki odniósł się do publicznej debaty Ks. Szymona Bańki z Ks. Danielem Wachowiakiem, a także do komentarza Ks. Bańki, uczynionego po tej debacie.
Ks. Woźnicki w kazaniu wskazywał, iż doszedł m.in do przykrego wniosku:
“i jeden i drugi z kapłanów zdawał się po debacie być zadowolonym z siebie (…) natomiast ks. Szymon Bańka posunął się jeszcze dalej, bo nie dość , że wykazywał takie samozadowolenie z samego siebie, to jeszcze przyłożył (…) takie zapewnienie nas wszystkich, że Pan Jezus wygrał [debatę], że tak jakby Pan Jezus miał być zadowolony z obu kapłanów. A ja bym pytał: czy rzeczywiście?
I gdybym próbował uzasadniać dlaczego, no to z prostego powodu, że jeżeli by wygrał Pan Jezus, to musiała wygrać PRAWDA. A prawda ta, która jest do stwierdzenia- nie została stwierdzona: że Ks. Bańka i Ks. Daniel Wachowiak mówią z perspektywy dwóch różnych prawd [wiar] : jeden stoi na gruncie wiary objawionej katolickiej (…) wyznając i broniąc jej tak jak potrafi (…), a drugi stoi po stronie fałszerstwa jakim jest Sobór Watykański [II] i posoborowie i nowa wiara- antywiara…”
“Między jednym i drugim jest przepaść. Jeżeli się spotykają rozmawiać o wierze, to ta rozmowa o wierze jest wojną religijną. I nie- kto wygra, tylko czy zostanie obroniona Święta Wiara Katolicka, czy zostanie obroniony nasz Pana Jezus Chrystus.
Ks. Szymon Bańka zapewnia, że tak.
Zgłaszam wątpliwość. (…)
Ten, którego dzisiaj czcimy (…) Św. Rajmund z Penyafortu jest wychwalany…”
W tym miejscu Ks. Woźnicki odczytał pożytek duchowy zapisany przez Ojca Prokopa Kapucyna w “Żywotach Świętych”:
“Święta odwaga, z jaką błogosławiony Rajmund upomniał króla, w okoliczności tyczącej się dobra jego duszy, nie tylko nie obraziła tego monarchy, lecz jeszcze większy szacunek wzbudziła w nim dla tego, który go strofował.
Napominaj bliźniego z miłością, gdy to jest twoim obowiązkiem, a w każdym razie, co najmniej nie weźmie ci on tego za złe, ty zaś spełnisz to, coś był powinien”
Dalej Ks. Woźnicki mówił m.in:
“… dla mnie ks. Daniel Wachowiak nie jest partnerem do rozmowy, tylko jest osobą, którą należy napomnieć …”
Konkluzja jaka mi się rodzi jest brutalna.
Modlitwa kościoła [w dzisiejszej Mszy Św.] biegnie:
“Boże, Św. Rajmunda powołałeś na wielkiego szafarza Sakramentu Pokuty i cudownie przeprowadziłeś go po falach morskich, daj abyśmy za jego wstawiennictwem czynili godne owoce pokuty i zdołali dojść do portu zbawienia wiecznego.”
“… obejrzałem ten program i wniosek jest jeden (…) nie wiem czym by mnie musieli przymusić żebym , czy do jednego, czy do drugiego był gotowy pójść do spowiedzi…”
