Nasz wspólny krzyż. Świadectwo wyrzucenia Mszy Św. z Wronieckiej. “SKANDAL”. 04.05.2026 r. w Polsce znalezienie Krzyża Świętego

4 maja 2026 r. , w obchodzone w Polsce (ze względu na święto Matki Bożej Królowej Korony Polskiej) święto znalezienia Krzyża Św., podczas Mszy Św. w rycie rzymskim, odprawianej w domowej kaplicy katolickiego domu przy Placu Zmartwychwstania 1 w Baranowie, Ksiądz Michał Woźnicki SDB, wygłosił kazanie: “ ” – do odsłuchania w ramach transmisji Mszy Św.

Na początku kazania Kapłan m.in przytoczył fragment Ewangelii:
“Zaprawdę, zaprawdę powiadam ci: Jeśli się kto nie odrodzi z wody i z Ducha Świętego, nie może wejść do Królestwa Bożego”
Dalej Ks. Woźnicki mówił m.in:
“Warunek wejścia do Królestwa Bożego: Wiara i chrzest, i to Kościół ma obowiązek przepowiadać. Żydzi nie są wyjęci spod tego prawa. Jeżeli ktoś im opowiada banialuki, że są, to dał się okłamać im, siebie okłamuje i ich- to jest grzech. To jest grzech. Jeżeli jakieś Rysie i inne, kłamią żydów, co do drugiej ścieżki- równoległej ścieżki zbawienia, tak jak to Ks. Arcybiskup Jan Paweł Lenga stwierdza, już wiele razy: nie kochają żydów, nie kochają Boga, nie kochają siebie, nie kochają drugiego człowieka.
A to nie tylko Rysiu, o tej drugiej ścieżce zbawienia żydom prawi. Grunt pod to przygotowywało wielu, wśród nich- Karol Wojtyła.
Więc trudno jest rysopis znaleźć, bo przystawisz twarze Rysia i Wojtyły- to są dwie różne twarze. Ważna jest dusza. Dusza jest właśnie taka, że coś jest jako księga święta, a ktoś bierze czarny mazak i…”
[wykreśla z niej fragmenty]

W tym miejscu Ks. Woźnicki pokazał wiernym mszał, z powykreślanymi fragmentami.

Dalej Kapłan mówił m.in:
“… przychodzi nam żyć i krzyż nieść. Bez krzyża nie zbawimy duszy, bo Zbawiciel przez krzyż nas zbawił.”

Następnie z mszalika Ksiądz odczytał informacje dotyczące święta Znalezienia Krzyża (3 maja, w Polsce- z tytułu Święta Matki Bożej Królowej Korony Polskiej- obchodzone 4 maja) oraz święta Podwyższenia Krzyża (obchodzone 14 września).

Dalej Ks. Woźnicki w kazaniu mówił m.in:
“Upływ czasu od męki śmierci Chrystusa, odejście od perspektywy żydowskiego patrzenia: ten który powieszony jest na krzyżu- przeklęty jest od Boga, pozwala uczniom Chrystusa zidentyfikować się, że znakiem- symbolem, który najbardziej wyraża wiarę w umarłego i zmartwychwstałego jest znak narzędzia jego męki- krzyż.”

“odnalezienie właśnie relikwii, jest tym warunkiem w dziejach, który przysporzył się, że po odnalezieniu relikwii Krzyża Świętego, po zaprowadzonych świętach, ten znak krzyża, Pana Jezusa na krzyżu, przebija wszystkie inne znaki chrześcijańskie, których symbole znajdziemy w katakumbach (…)
jaki jest stosunek twój do tego znaku?
Czy nosisz krzyż? Zobaczyć na siebie, w domu, gdzie krzyż jest, jak wygląda, odkurzyć. Pewnie że chciałoby się, że krzyż na który patrzymy- ten wysoki, jak wychodzimy- chciałoby, żeby był pomalowany (…) ostatecznie jest, czy przed tym krzyżem się pomodlisz, czy niesiesz krzyż w swoim życiu. Czy niesiesz krzyż w swoim życiu?
My niesiemy krzyż, my niesiemy krzyż. Wiele krzyży niesiemy, każdy jakiś swój. Jeden nas powinien łączyć. Jeden powinien być nam wspólny: byłeś jak przywracano Najświętszą Ofiarę Mszy Świętej na Wroniecką- Najświętszą Ofiarę Mszy Świętej w rycie rzymskim (…)
Potem mieliśmy, jak Mszę wyrzucono (…)
Potem, jak nie może się Msza odprawiać w kościele, to niech się odprawia u księdza- w kaplicy w pokoju. Bardzo to się salezjanom nie podobało.
No jak nie może się odprawiać tam, to odprawia się tu [w Baranowie]
Ksiądz jest wyrzucony ze zgromadzenia, przez Bergolia “ekskomunikowany”.
Msza jest odprawiana. Mszę Ksiądz odprawia, wy przychodzicie.
Ale to nie jest normalna sytuacja, bo zaistnienie tej sytuacji prowadzi nas do refleksji: a kto jest wrogiem tego krzyża, czyli Najświętszej Ofiary Mszy Świętej w rycie rzymskim?
No i wyszło nam: Salezjanie- jeden, drugi, trzeci, na pewien sposób wszyscy, lokalne władze kościelne [abp] Gądecki- emeryt już dzisiaj, dalej dojdziemy do, było Bergoglia, dzisiaj do Prevosta. A to nie jest tak łatwo przyjąć- przez to są hierarchowie kościelni, to są biskupi. To jest ten, który mówi o sobie, że jest papieżem, o którym każą wierzyć, że to jest papież.
“

“Chcesz donieść ten krzyż? Bo najpierw trzeba sobie zdać sprawę że to jest krzyż. To nie jest zabawka, to nie jest zabawka. To nie jest udział w jakiejś sobie bajeczce historycznej, przyłączenie się do jakiegoś takiego stowarzyszenia, “klubu płetwonurków”, “miłośników dzikich zwierząt”. Nic z tych rzeczy. To jest walka na śmierć i życie, czy my okażemy się wierni. Bo ci, którzy wyrzucali Mszę Świętą i stoją za tym żeby ten stan trwał, zdają sobie dokładnie sprawę- jest sprawa przemijania (…) i nie minie 10, 20 lat i jest pozamiatane”

“Więc nam, żeby nabierać sił, zawsze przy krzyżu Chrystusowym trwać- krzyżu tu w tym rozumieniu- przy Mszy Świętej, niech też nas umacniają słowa, mniej dzisiaj ogromnie umocniły, z tytułu Świętego Atanazego (…) w bibliotece znalazłem tą książeczkę (…) “Świętego Atanazego. Obrońcę Wiary.” Michaela Davisa (…) [który m.in] zamieszcza takie takie dwa akapity:
“istotne jest również odniesienie tamtej sytuacji, (chodzi o czas Świętego Atanazego {herezji ariańskiej]) do kryzysu, który dotyka Kościół u schyłku XX w.
Biskup Rudolph Graber ordynariusz Ratysbony w książce “Atanazy i kościół w naszych czasach” stwierdził: “to co stało się ponad 1600 lat temu, powtarza się dzisiaj, tyle że z dwiema lub trzema różnicami. Aleksandria to obecnie cały kościół powszechny, którego równowaga została zachwiana, a to co przedsięwzięto w tamtym czasie z użyciem fizycznej siły i okrucieństwa, obecnie sprowadzono do całkowicie odmiennego wymiaru. Wygnanie zastąpiono banicją milczącego ignorowania, zaś mordowanie- niszczeniem charakteru”


W tym miejscu Ks. Woźnicki dodawał m.in:
“no, dojdą te [określenia, sugestie], że jesteś chory psychicznie, np ale dalej będzie, że cię wyrzucimy ze zgromadzenia, dalej będzie, że cię ekskomunikujemy, no i sobie tutaj siedźcie w Baranowie- odprawiajcie. Między sobą się pożrecie, zaczniecie mieć wzajemnie pretensje do siebie(…) między sobą się pociupają i będzie święty spokój.
Diabeł to wszystko widzi, wie. (…)
W sobotę tutaj (…) [przed domem w Baranowie] taka postać, która nie może bez nas żyć. Pięknie na organach gra, nagrodę dostał- 3000 zł dostał. Jeździ Mercedesem czarnym, taka, taka, nie wiem, czy piękna, twarz. Piekłu podobająca się twarz. Zaledwie trochę ponad 20 lat. (…) Nie może bez nas chłop żyć. W sobotę wieczorem 21:00, pod naszym domem tutaj czeka, żeby coś nagrać, sprowokować na tych swoich tam zakamuflowanych kanałach coś nadać.
[Kręcił się samochodem tego wieczoru przed domem przez ok. pół godziny , kilkukrotnie trąbiąc klaksonem. To jedna z kilku “wizyt”] Skąd to bierze? No z piekła to bierze. Z piekła rodem jest, piekłu się wysługuje i mamy znak- potwierdzenie. Nie może bez nas żyć.
Diabeł nihilista musi żerować na czymś co jest, co ma wartość, w czym jest miłość, prawda, a nam przychodzi ten krzyż nieść.
I trzeba nam tą analogię widzieć. Być może właśnie na Wronieckiej nam było łatwiej być wiernym, bo coś przyszedł- każdego dnia, to mogłeś w czapę dostać, a przynajmniej nie mogłeś się dostać normalnie do drzwi gdzie byłam Msza.
Foliami pozaklejane, gwoździami zabite, śrubami zakręcone, drzwi wyciągnięte albo zastawiane szafami.Pamiętasz to jeszcze? Filmików żadnych nie ma o tym. Jak były- pokasowane ze skasowaniem kanału. Przychodzą nowi ludzie się dziwią albo nawet nie mają nad czym się zdziwić bo to nie ich świat. Ale my to wszystko niesiemy i teraz pytanie czy niesiesz to jako krzyż? Jeśli chcesz to unieść, jako krzyż, to najczęściej [jak możesz] musisz być na Mszy Świętej, bo tylko z tego to tylko z tego siły będą, żeby ten krzyż unieść: to znaczy niezależnie jak się rzeczy potoczą w przyszłości żebyśmy my nie zrezygnowali z tego stanięcia jako świadkowie. Nie rozpłynęli się w tłumie, nie stali się częścią Kapłańskiego Bractwa Św. Piusa, świętego [Piotra] takiego [czy owego]. Nie w sensie, że tam nie wolno nam iść na Mszę Św. tylko w znaczeniu, że pójdziemy kosztem: że to co się wydarzyło na Wronieckiej, a my jesteśmy tego świadkami, przestanie dla tamtych mieć znaczenie i dla ciebie przestanie mieć. Bo dla tamtych ta sprawa jest bardzo niewygodna, bo ona jest szczegółem, a dla ciebie znaczy wszystko. A dla nich to jest tylko pewien taki [mały] elemencik w ogóle, który nie ma najmniejszego znaczenia. Tak jak Ksiądz Szydłowski, jak się znalazł w więzieniu i “racja stanu” mówi: nie iść pod więzienie, bo prawnicy zmagają się o Księdza Szydłowskiego. I nikt wobec nas nie uczynił nigdy żadnego znaku sprawiedliwości, łącznie z samym więźniem- Księdzem Szydłowskim. Wręcz zły na nas. Mi się dostało kopniaki od Księdza Szydłowskiego, pan
[ministrant też został kopnięty przez Ks. Szydłowskiego]
Skąd przyjdzie siła nieść krzyż? Z jak najczęstszej codziennej Mszy Świętej. Stąd łaska.

I jeszcze też z tych słów, żeby nas pokrzepić, was pokrzepić czcigodni wierni, z tego samego źródła: “Święty Atanazy. Obrońca wiary.” Michaela Davisa. Wspomniane ostatnio przez przez żydofila, nie wiemy czy żyda, czy szabes goja- niech by się nam przyznał, [kard] Rysia, wizyta wojtyłowa w synagodze. No ale ten nieszczęśnik- Polak, każą nam wierzyć, że to papież, był nie tylko w synagodze był. (…) ten sam czas będzie, to samo 1986 rok- Asyż- październik 1986 r. Wojtyła jest i w synagodze i w Asyżu.
Tu jest świadectwo tego, kto tam był”
W tym miejscu Ks. Woźnicki odczytał z książki Michaela Davisa świadectwo:
“Tego dnia byłem pełen podziwu dla papieża, a szczególnie dla jego wspaniałej przemowy końcowej, w której potwierdził słuszność prawdy katolickiej. Ponieważ jednak byłem legatem apostolskim do bazyliki Świętego Franciszka, tego dnia spacerowałem w Asyżu, a w niektórych miejscach gdzie odbywały się modlitwy byłem świadkiem profanacji. Widziałem buddyjskie tańce w dymie kadzideł wokół ołtarza, na którym zamiast Chrystusa, ustawiono figurkę buddy. Jeden z benedyktynów zakrzyknął: “SKANDAL”, po czym został wyprowadzony przez policjantów. Ja nie krzyknąłem, lecz moje serce było pełne zgorszenia. Można było stwierdzić zakłopotanie katolików po wyrazie ich twarzy, gdy obserwowali cały ceremoniał. Pomyślałem sobie: co by się stało gdyby buddyści zaczęli rozdawać chleb poświęcony buddzie? Wszyscy obecni tam ludzie by go przyjęli i może nawet spożywaliby go z większym nabożeństwem, niż to które mają dla Najświętszego Sakramentu.(…)”

Dalej Ks. Woźnicki mówił m.in:
“… tamten zakonnik benedyktyn wołał “SKANDAL” i wyprowadziła go policja. (…)
Krzyż, który ty niesiesz, to jest krzyż tego zawołania: “SKANDAL” – hańba Salezjanie!
Przywróciliście Mszę, a teraz ją wyrzucacie. My się na to nie godzimy!
Tu policja wyprowadzała owego benedyktyna. Mnie, nas usunęli salezjanie aktem eksmisji, czemu towarzyszyła policja- wcześniej jeszcze ileś razy.
I trzeba żebyś w tym krzyku “SKANDAL” wytrwał do końca życia, żebyś tego bólu nie oddał…”


Przed Mszą Św. Kapłan wraz z garstka wiernych odprawili przed budowaną kapliczką Matki Bożej Nabożeństwo Majowe, a następnie w domowej kaplicy odmówili Różaniec– do odsłuchania tutaj

Tego dnia Ksiądz Woźnicki odczytał też (dodając swoje komentarze) kolejny fragment, wydanego nakładem Towarzystwa Świętego Michała Archanioła w Miejscu Piastowym, w 1939 roku, Apologetycznego Katechizmu Katolickiego autorstwa Ks. Walentego Gadowskiego, a także kolejny fragment lektury duchowej: Reginald Merie Garrigou- Lagrange OP “Trzy okresy Życia wewnętrznego wstępem do życia w niebie”.

Apologetyczny Katechizm Katolicki. rozdz. 97 O łagodności i zrównoważeniu– do odsłuchania tutaj.