Gdy będziecie prosić o szklankę wody, o umycie się, o miejsce na nocleg… Powinniście być gotowi… 7.07.2026 r.

7 lipca 2026 r. , podczas Mszy Św. w rycie rzymskim, odprawianej w domowej kaplicy katolickiego domu przy Placu Zmartwychwstania 1 w Baranowie, Ksiądz Michał Woźnicki SDB, wygłosił kazanie: “Gdy będziecie prosić o szklankę wody, o umycie się, o miejsce na nocleg…” – do odsłuchania w ramach transmisji Mszy Św.

W kazaniu, w odniesieniu do zbliżającej się 6 Pieszej Pielgrzymki z Poznania do Gietrzwałdu, Kapłan mówił m.in:
“Chodziło by o to, żeby mieć pewność, że działamy z puli Bożej i jest na nas ręka Boża. Czyli zasadniczo jest tak, że powinniśmy, powinniście być gotowi [mówić, gdy] będziecie gdziekolwiek prosić o szklankę wody, o umycie się, o miejsce na nocleg, na rozbicie namiotu, że:
– idziemy (…) do Gietrzwałdu z Poznania;
– idziemy z Księdzem Michałem Woźnickim, który jest ekskomunikowany przez Bergoglio, jego dwór;
– idziemy modląc się o katolickiego papieża, papieża- katolika;
– idziemy dziękując za wyświęcenie czterech biskupów, którzy wierzą po katolicku w Kapłańskim Bractwie, dla Kapłańskiego Bractwa Św. Piusa X;
– idziemy dla rozpoczęcia wzniecenia i dopełnienia się kontrrewolucji, kontrreformacji- dla odrzucenia Soboru Watykańskiego II- jego zgubnych skutków, jako jeden z tych najważniejszych skutków: odrzucenia novus ordo misae.
Kto jest w stanie nas przyjąć i gdzie?
Będziemy widzieć. Ale powinniśmy być gotowi do przyjęcia tego krzyża- wtedy będziemy pewni, że jesteśmy pod okiem Opatrzności Bożej, nie wykorzystujemy (…) dobroludzizmu ludzi, którzy myślą, na naszej ziemi, że są katolikami-
[a] tak naprawdę hołdują niekatolickiej, posoborowej wierze.
Oczywiście, zasadniczo będzie- nie ze swojej winy, nie ze swojej odpowiedzialności. Spisek dokonał się za sprawą hierarchii kościelnej i trwa do dzisiaj. I pamiętajmy, że trwa na sposób, że ucisk będzie coraz większy, dlatego, że posoborowi posoborowcy widzą, że im się wszystko, w jakiś sposób, nie klei i dokańcza, że ręki Bożej na tym nowym wyznaniu nie ma (…)”