Salezjański odpust. 31.01.2026 r. Św. Jana Bosko

31 stycznia 2026,r., w Św. Jana Bosko, Wyznawcy, Ksiądz Michał Woźnicki SDB, podczas Mszy Św. w rycie rzymskim, w domowej kaplicy przy Placu Zmartwychwstania 1 w Baranowie, wygłosił kazanie: “Co was łączy, Salezjanie? Grzech- zasadniczo w dziedzinie intelektu- Wiary.“– do odsłuchania w ramach transmisji Mszy Św.- tutaj.

W kazaniu Kapłan mówił m.in:
“Salezjanie, którzy wszyscy, wszystko zostawili, żeby pójść do młodzieży, z Woli Bożej, gotowi są oddać wszystko. Oddali Mszę Św. w rycie rzymskim, przy której stał Ksiądz Bosko, przy której stał się świętym i bez której nie byłby żadnym świętym Kościoła Katolickiego (…)
Za czym gonią?…”


W dalszej części kazania Ks. Woźnicki mówił m.in:
“Mnie nie posłuchają, moi bracia Salezjanie, bo mówiąc do was- do nich te słowa- bo “nie jestem ich”- wyrzucony, ekskomunikowany.”

“… dziś przy okazji święta Księdza Bosko odzywam się do moich współbraci Salezjanów. Do ciebie mówię ale to do nich jest, bo jestem jednym z nich. 25 lat w zgromadzeniu nie przekreśla się jednym: “wyrzucony”, przyjętych święceń kapłańskich, nie wykreśla się: “ekskomunikowany”- przez Bergoglio i jego dwór…”

Po czym Kapłan odczytał fragment z książeczki pt: “Grzech powszedni jego złość, skutki i kary. Uwagi i przykłady zebrane dla dusz pobożnych przez Ks. Andrzeja Beltramiego ze zgromadzenia księży Salezjanów.”
Ks. Beltrami pisał we wstępie:
“DO MOICH WSPÓŁBRACI SALEZJANÓW I DO SIÓSTR MARJI WSPOMOŻYCIELKI
Przedkładam Wam kilka uwag i przykładów o grzechu powszednim, wyjętych z Pisma św., Ojców Kościoła i żywotów Świętych Pańskich nie z tym zamiarem, aby się stać waszym nauczycielem, lecz jedynie, aby przejąć was głęboką odrazą do grzechu, który jest największem złem, istniejącem na świecie, złem większem niż wszystkie klęski doczesne, a nawet śmierć sama. Grzech powszedni, oto wielki nieprzyjaciel doskonałości zakonnej, do której wszyscy dążymy, oto przeszkoda, która hamuje postęp w miłości Bożej. Dusza pragnąca prawdziwie wznieść się na szczyty świętości, powinna wydać wojnę bez miłosierdzia swym uchybieniom, swym grzechom powszednim. Każdy wie, jak bardzo grzechu nienawidził nasz czcigodny założyciel ks. Bosko i ile łożył wysiłków, aby wszczepić tę nienawiść w swych synów…”

W dalszej części kazania Ks. Woźnicki mówił m.in:
“Co jakiś czas do serca mi przychodzą myśli: gdybyś ty był święty i po świętemu postępował, to czy twoi bracia też postawiliby taki opór wobec Najświętszej Ofiary Mszy Św., że jej kategorycznie nie chcą- boją się?
No ta ja nie byłem, nie jestem, ale co z Ks. Jackiem Bałembą- wielebnym, świątobliwym (…) A Ks. Dariusz Kowalczyk? (…)
I to dla Was coś znaczy, Salezjanie?
Nie.
Bośmy stanęli przy złej Mszy.
Której?
Księdza Bosko!
Więc codziennie sobie te pytania stawiam i jakaś odpowiedź bije z tej książeczki (…), bo tutaj jest zasadniczo o tym grzechu powszednim”
“… dochodzi do Ciebie, że grzech jest na poziomie: zgrzeszyłem myślą, słowem i uczynkiem. Grzech najpierw jest na poziomie myśli, potem są słowa i potem uczynki.
Z grzechów myśli jest: w co ty konkretnie wierzysz, jak ty wierzysz?
Czy wy- Salezjanie macie Wiarę? A w co wy wierzycie?
W młodzież? To bałwochwalstwo jest.
W siebie samych? To bałwochwalstwo jest.
Czy wy znacie doktrynę katolicką, naukę katolicką?
O wielu z nas, na siebie pierwsze wskazać [można stwierdzić:]- zwykli ignoranci.
Ale jeżeli przychodzi jedna prawdziwa wiadomość, albo się je w oparciu o jedną prawdziwą zaczyna łączyć, to się rozpoznaje, że dokumenty Soboru Watykańskiego II pisane są na sposób języka bełkotu…”

“pytanie jest o grzech w dziedzinie intelektu. Jak ty wierzysz. Czy ty znasz katolicką doktrynę, czy jej uczysz młodzieży? Czy wiesz czego ich uczyć? Katechizmu!
I to jest dziedzina, w której można powiedzieć, że największą łaską jest, że mnie do Zgromadzenia Salezjańskiego przyjęto, formowano i wyrzucono.”
“… brutalna konkluzja- ze względu na moje życie- stanu Zgromadzenia Salezjańskiego jest: przecież wy jesteście zgromadzeniem, którego nie łączy żaden Ksiądz Bosko, bo was [on] “guzik” obchodzi. Formujecie się jako ci, których nie obchodzi Ksiądz Bosko, bo Ksiądz Bosko nie dorasta do naszych czasów- byłby dla was zastarzałym księdzem (…)
Co was łączy, Salezjanie?
Grzech, umiłowanie grzechu, do powszednich grzechów.
Jakich?
Zasadniczo w dziedzinie intelektu- Wiary. Nie znacie doktryny Wiary. Nauki Wiary nie znacie- podstawowych rzeczy dotyczących Wiary…”

“Na okoliczność Świętego Jana Bosko, wyznawcy- odpustu dla nas- Salezjanów, odpustu u Salezjanów, jest [pytanie]: no dobrze- tyle macie Salezjanie, a gdzie macie Mszę, przy której Ksiądz Bosko stał? A co to znaczy Mszę? Wierzycie w Boga, w którego on wierzył?
I stąd [z tego miejsca] jest: a niech się wali, a niech się pali, niech nie wiadomo co się dzieje. Ja trwam przy Księdzu Bosko- żywym, bo trwam przy Najświętszej Ofierze Mszy Św., którą składał i [przy] doktrynie, którą on uczył: o dolegliwości grzechu, każdego grzechu, wiedząc, że jeżeli się nie przeciwstawi grzechom powszednim to rozbiją każde życie: zakonne i małżeńskie…”

Po Mszy Św., po modlitwie, a przed wyjściem na Pieszą Pielgrzymkę do Tulec, Kapłan i wierni, z okazji salezjańskiego odpustu, przy kawie i herbacie skosztowali przygotowanego przez siostrę Księdza okolicznościowego tortu. Przy stole, jak zwykle, prowadzone były ważne rozmowy na tematy Wiary i Kościoła.