19 listopada 2025r. we wspomnienie Św. Elżbiety wdowy Ksiądz Michał Woźnicki SDB, podczas Mszy Św. w rycie rzymskim, w domowej kaplicy przy Placu Zmartwychwstania 1 w Baranowie wygłosił kazanie: “Starość się Panu Bogu bardzo udała. Wspomnienie Św. Elżbiety wdowy..”– do odsłuchania w ramach transmisji Mszy Św.- tutaj.
W kazaniu Kapłan odczytał z ”Żywotów Świętych”, autorstwa Ojca Prokopa kapucyna, żywot Św. Elżbiety wdowy, z którego Ojciec Prokop taki wyciągnął pożytek duchowny:
“Pamiętaj, że jest tylko z imienia chrześcijaninem, kto we wszelkiego rodzaju zsyłanych na nas klęskach nie widzi szczególnego nad duszą, która ich doznaje, dowodu miłosierdzia Bożego”
Ks. Woźnicki dalej w kazaniu mówił m.in:
“Żyjemy w innych czasach, ile wieków minęło?
Serce człowieka, człowiek jest wciąż ten sam. I będzie do końca świata.
Stworzony przez Boga, na obraz i podobieństwo Boże. Niewiasta na ten sam sposób. Stworzona, na obraz i podobieństwo Boże
Albo serce człowieka, albo serce niewiasty wypełni Bóg, albo wypełnią śmieci.
Na drodze, kiedy serce człowieka, serce niewiasty wypełnia Bóg, jeśli ktoś temu towarzyszy, ktoś ten proces, tą drogę dojrzewania wspiera, zawsze człowiek, tak jak w przypadku Św. Elżbiety, zasłuży ze sprawiedliwości na jakąś dolegliwość- wprost na karę od spowiednika, od kierownika [duchowego] . Nie zżymajmy się na jakiekolwiek upokorzenia, które na nas przychodzą, przyjmujmy je zawsze z wdzięcznością jako zadośćuczynienie, wynagrodzenie za własne grzechy, a i bliźni je mają.
Jeśli nie przyjmujemy upokorzeń, widząc w nich wolę, dopust Boży pozostajemy chrześcijanami tylko z nazwy. Usposobienie nasze jest zupełnie jak nie-chrześcijanina.
Wracam do tego (…) Starość się Panu Bogu bardzo udała, jeśli nie umieramy śmiercią wcześniejszą. Przez wszelkie ograniczenia, które przychodzą na nasze ciało, mamy okazję Panu Bogu być wdzięczni, że nasz człowiek cielesny obumiera, albo Panu Bogu wygrażać, bluźnić.
Ja mam radość mieszkać w domu, w którym mieszka moja matka, która bodaj każdego dnia bluźni Panu Bogu na dolegliwości swojej starości. Robi to z pokorną minką, niby niewinnie, ale głosu świętych w tym nie słychać- odwrotnie- chrześcijan tylko z nazwy, nigdy nie z usposobienia. Błogosławione patrzeć na taką biedną starość- każdemu.
I upraszać każdemu, żebyśmy, ponieważ jakie życie taka śmierć, a wcześniej- jeśli nie umrzemy- starość, zasłużyli, wysłużyli starość, która jest błogosławieniem Boga, a nie ubliżaniem Mu.
Św. Elżbieto- wdowo, módl się za nami, módl się za moją biedną matką.
W imię Ojca i Syna i Ducha Św. Amen.
Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus.”
